Skip to content
Reklamy

USA Today publikuje fragment najnowszej powieści Timothy’ego Zahna – „Thrawn”

Admirał Thrawn oficjalnie powrócił do kanonu Gwiezdnych Wojen za sprawą serialu Star Wars: Rebelianci, jednak tym na co naprawdę czekają fani Wielkiego Admirała, jest powieść autorstwa osoby, która stworzyła tę postać – Timothy’ego Zahna.

Książka zatytułowana Thrawn pojawi się w za Oceanem już 11 kwietnia nakładem wydawnictwa Del Rey, zaś USA Today opublikowało niedawno krótki wywiad z autorem powieści oraz niezwykle interesujący fragment drugiego rozdziału, który ujawnia pewną bardzo zaskakującą relację pomiędzy Wielkim Admirałem a ważną figurą z otoczenia Imperatora (znaną nam z resztą doskonale z filmowej sagi)…

Specjalnie dla Was przetłumaczyliśmy ów fragment, życzymy więc przyjemnej lektury:


To było raptem kilka sekund, ale Eli miał wrażenie, jakby minęła wieczność. Sala tronowa była całkowicie nieruchoma i cicha. Jedynym odgłosem był dudniący puls wewnątrz jego uszu, a jedynym ruchem, trzęsące się ramię wewnątrz rękawa.

„Kapitanie Parck”, powiedział w końcu Imperator swoim grobowym głosem. „Przekazano mi, że masz dla mnie podarunek.”

Twarz Eliego wykrzywił grymas zdziwienia. Podarunek? Dla Chissa znanego mu z historii, takie określenie byłoby śmiertelną obrazą. Thrawn był tuż za nim, ale nawet nie śmiał się ku niemu obrócić. Mógł tylko wyobrazić sobie dąsy na jego dumnej twarzy.

„Tak, Wasza Wysokość”, powiedział Parck, kłoniąc się nisko. „Wojownik, wedle raportów pochodzący z rasy znanej jako Chissowie.”

„W rzeczy samej”, odparł Imperator, a jego głos stał się jeszcze bardziej oschły. „Powiedz mi zatem, co twoim zdaniem powinienem z nim uczynić?”

„Jeśli mogę, Wasza Wysokość”, Thrawn wtrącił się, zanim Parck zdążył cokolwiek odpowiedzieć. „Nie jestem jedynie podarunkiem, ale także zasobem. Takim, którego jeszcze nigdy nie widziałeś i możesz już więcej nie zobaczyć. Postąpiłbyś mądrze robiąc ze mnie użytek.”

„Naprawdę?” Zapytał Imperator, wyraźnie rozbawionym tonem. „Z pewnością jesteś zasobem o nieskończonej pewności siebie. Co dokładnie mi oferujesz, Chissie?”

„Na początek informację”, powiedział Thrawn. Gdyby czuł się urażony słowami Imperatora, Eli wyczułby to w głosie. „Istnieją zagrożenia czające się w Nieznanych Regionach. Zagrożenia, które w końcu znajdą twoje Imperium. Posiadam wiedzę o wielu z nich.”

„Niebawem dowiem się o nich na własną rękę”, odpowiedział beznamiętnie Imperator. „Czy możesz zaoferować coś jeszcze?”

„Być może poznasz je na czas, żeby zdążyć się przygotować na walkę z nimi”, powiedział Thrawn. „Być może jednak nie. Co oferuję? Moje zdolności militarne. Możesz je wykorzystać w celu odnalezienia i wyeliminowania tych zagrożeń.”

„Zagrożenia, o których mówisz”, powiedział Imperator. „Wnioskuję, że nie są niebezpieczne tylko dla mojego Imperium?”

Nie, Wasza Wysokość”, odpowiedział Thrawn. „Zagrażają także mojemu ludowi.”

„A ty szukasz sposobu, by wyeliminować takie zagrożenia dla swojego ludu?”

„Zgadza się.”

Żółtawe oczy Imperatora wydawały się błyszczeć. „I oczekujesz pomocy od Imperium?”

„Wasza asysta byłaby mile widziana.”

„Chcesz, żebyśmy pomogli ludowi, który cię wygnał?” Powiedział Imperator. „Czy może Kapitan Parck się pomylił?”

„Powiedział prawdę”, odparł Thrawn. „Rzeczywiście zostałem wygnany.”

„Jednak wciąż starasz się ich chronić. Dlaczego?”

„Ponieważ to moi pobratymcy.”

„A jeśli nie będą ci wdzięczni i odrzucą twoją propozycję pomocy? Co wtedy?”

Nastąpiła krótka pauza i Eli miał dziwne przeczucie, że Thrawn uśmiecha się teraz lekko pod nosem, tak jak to zwykł robić w podobnych sytuacjach. „Nie potrzebuję ich zgody, by ich chronić, Wasza Wysokość. Nie oczekuję też wdzięczności.”

„Widziałem już wielu z podobnym do twojego poczuciem wartości”, odpowiedział Imperator. „Większość źle skończyła, gdy ich naiwna bezinteresowność zderzyła się z rzeczywistością.”

„Ja również mierzyłem się z, jak to określasz, rzeczywistością.”

„Z pewnością”, odpowiedział Imperator. „Czego więc konkretnie oczekujesz od Imperium?”

„Wspólnego zysku”, odparł Thrawn. „Oferuję swoją wiedzę i doświadczenie, w zamian za zajęcie się w przyszłości kwestią mego ludu.”

„A gdy ta przyszłość już nadejdzie i odmówię zajęcia się kwestią twoich pobratymców?”

„Okaże się wtedy, że postawiłem wszytko na jedną kartę i przegrałem”, odparł ze spokojem Thrawn. „Ale mogę do tego czasu przekonać cię, że nasze cele leżą w tym samym miejscu.”

„Interesujące”, powiedział pod nosem Imperator. „Powiedz mi. Gdybyś służył Imperium, a w tym samym czasie wzrosłoby zagrożenie dla twojego ludu, komu pozostałbyś lojalny? Kto byłby wtedy na pierwszym miejscu?”

„Nie widzę konfliktu we współdzieleniu informacji.”

„Nie mówię o informacjach”, odparł Imperator. „Mówię o służbie.”

Znów nastąpiła krótka pauza. „Gdybym służył Imperium, byłbym lojalny tobie.”

„Jaką dajesz mi na to gwarancję?”

„Moje słowo jest moją gwarancją”, powiedział Thrawn. „Być może twój sługa będzie mógł poręczyć za siłę tej przysięgi.”

„Mój sługa?” Żółte oczy Imperatora zwróciły się ku Parckowi.

„Nie mam na myśli Kapitana Parcka”, odpowiedział Thrawn. „Mówię o kimś innym. Możliwe, że błędnie założyłem, iż jest twoim sługą. Tym niemniej zawsze mówił z uznaniem o Kanclerzu Palpatinie.”

Imperator wychylił się nieco do przodu, a jego żółte oczy zabłysnęły. „A jego imię?”

„Skywalker”, odparł Thrawn. „Anakin Skywalker.”

Reklamy

2 myśli w temacie “USA Today publikuje fragment najnowszej powieści Timothy’ego Zahna – „Thrawn” Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d blogerów lubi to: