Przeskocz do treści
Reklamy

John Boyega o roli Finna i pożegnaniu Carrie Fisher w „Ostatnim Jedi”

DEzKML6XsAEyn5l

John Boyega udzielił w ostatnim czasie kilku wywiadów, w których omówił rolę, jaką jego postać odegra w The Last Jedi. Boyega wspomniał także o zawartym w VIII Epizodzie pożegnaniu Carrie Fisher i jej postaci – Lei Organy.

W rozmowie z IGN John odniósł się do wspomnianej wcześniej roli Finna w ósmej części, która, jako jedna z niewielu, cały czas pozostaje owiana mgiełką tajemnicy. Z wcześniejszych przecieków oraz filmiku zza kulis wiemy, że były żołnierz Najwyższego Porządku uda się z tajną misją infiltracji swoich byłych mocodawców, w czym wesprze go członkini Ruchu Oporu o imieniu Rose.

Gdy Boyegę zapytano, jak musi czuć się Finn wracając pod skrzydła Najwyższego Porządku, aktor użył ciekawej analogii do opisania sytuacji:

„Cóż, wyobraź sobie, że pracujesz w McDonald’s. Wpychasz swojego managera do zsypu na śmieci, a rok później decydujesz się wrócić w to samo miejsce, ubrany podobnie do reszty twoich kolegów. To niezbyt komfortowa sytuacja.

Będzie tam sporo pościgów, jest misja, która musi zostać wykonana, ale nie obejdzie się przy tym bez walki. Zdarzy się też coś, czemu [Finn – przyp. red.] będzie musiał stawić czoła samodzielnie.”

Wiemy, że Ostatni Jedi ma rozpocząć się niemal natychmiast po scenie, którą zakończyło się Przebudzenie Mocy, jednak ciekawa w analogii Boyegi jest wzmianka o powrocie do dawnego pracodawcy po roku. Czyżby akcja w TLJ miała później przeskoczyć o rok? Możliwe, że to tylko niezwiązane z faktami porównanie, choć nie można wykluczyć, że John przypadkiem coś nam zdradził.

Później aktor kontynuuje:

„Ale bawiłem się świetnie. Zawsze chciałem działać pod przykrywką. Działanie pod przykrywką w Star Wars jest nieco inne, bo nosisz czapkę i nagle każdy przestaje cię rozpoznawać. Myślałem sobie podczas tej sceny, czy nie powinien ktoś zaraz przechodzić, zobaczyć mnie i pomyśleć ‚Hej, czy to nie jest Finn?’. Wiesz, co mam na myśli? Ale taka już jest magia Star Wars. Jest zabawnie. Dobrze bawię się biorąc w tym udział.”

W późniejszym wywiadzie dla programu Popcorn with Peter Travers John powiedział kilka słów o pożegnaniu Carrie Fisher w Ostatnim Jedi:

„Naprawdę dobrze spędzało nam się wspólnie czas. Byłem w Nigerii, gdy dowiedziałem się o jej śmierci. To było dziwne, naprawdę dziwne uczucie. Miałem wrażenie, jakby cała ekipa zamilkła na jakiś czas po tej wieści. Ale ten film żegna ją we wspaniały sposób.”

Wciąż nie wiadomo, czy w Ostatnim Jedi ujrzymy śmierć Generał Organy, ponieważ żadne oficjalne źródła takowych wieści nie potwierdzają. Coraz wyraźniej widać natomiast, że będzie to ostatni raz, gdy zobaczymy ją na ekranach kin. Czy twórcy wymyślą jakiś sposób na odsunięcie Lei na dalszy plan, nie uśmiercając jej przy tym? Z pewnością jest to możliwe, ale czas pokaże, jaką drogę obrał Lucasfilm oraz Disney.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d blogerów lubi to: