Saga Star Wars

Paramount Pictures nie jest zadowolony z powrotu J.J. Abramsa do “Gwiezdnych Wojen”

jj_abrams_x-wing_illo

Informacja o objęciu przez J.J. Abramsa reżyserii IX Epizodu bez wątpienia podzieliła środowisko fanów – część świętowała, a inni rozpaczali. Wygląda na to, że Paramount Pictures należy do tej drugiej kategorii, ale powody są zgoła odmienne od tych, które kierowały przeciętnymi fanami.

Jak podaje The Hollywood Reporter, w 2006 roku reżyser podpisał ze wspomnianym studiem kontrakt, wedle którego miało się ono stać jego “domem” i jedynym pracodawcą. THR twierdzi, że umowa opiewa na 10 milionów dolarów rocznie.

To już drugi raz, gdy Abrams łamie postanowienia kontraktu z Paramount Pictures. I po raz drugi robi to dla Gwiezdnych Wojen. Po premierze Przebudzenia Mocy ówczesny szef wytwórni próbował przekonać Abramsa do podpisania zobowiązania, iż jego kolejny film będzie wyreżyserowany pod egidą tegoż studia, jednak do porozumienia nie doszło. Obecny prezes wytwórni, Jim Gianopulos, nie ma żalu do Abramsa i nie próbował na siłę go zatrzymać, ale zwrócił się do Disneya z zapytaniem, czy będą skorzy wypłacić jakieś “zadośćuczynienie” za zabranie zakontraktowanego reżysera. I coś zapłacą, ale, mówiąc krótko, nie dość, by wynagrodzić dwuletnią nieobecność Abramsa.

Mimo niepożądanych następstw całej sytuacji ciężko dziwić się reżyserowi, że podjął taką decyzję. Ostatecznie komu (poza G. Lucasem) trafia się okazja wyreżyserowania dwóch filmów najbardziej kultowej sagi filmowej na świecie?

IX Epizod Gwiezdnych Wojen zadebiutuje na srebrnych ekranach 20 grudnia 2019 roku.

Źródło: The Hollywood Reporter

Podobne posty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button

Wykryto Adblocka :(

Hej! Nasza strona to owoc pracy pasjonatów, lecz musi się również utrzymać! Działamy głównie dzięki reklamom, które wyświetlamy. Rozważ wyłączenie Adblocka, aby zapewnić nam możliwość dalszego dostarczania ciekawych treści.