Przeskocz do treści
Reklamy

Rian Johnson o swoim braku zaangażowania w prace nad Epizodem IX

Rian-Johnson-Star-Wars-The-Last-Jedi

Odkąd usłyszeliśmy o tym, że Rian Johnson zajmie się reżyserią VIII Epizodu Gwiezdnych Wojen, w sieci krążyły spekulacje, że będzie on również zaangażowany w produkcję ostatniej części najnowszej trylogii, czyli Epizodu IX. Plotki te przybrały na sile od czasu niedawnego przejęcia prac nad „dziewiątką” przez J.J. Abramsa. Johnson udzielił w ostatnich dniach wywiadu dla serwisu The Hollywood Reporter, w którym ostatecznie położył kres wszelkim przypuszczeniom na ten temat.

Jak mówi Rian:

„J.J. robi trzeci film. Nie jestem w to zaangażowany. Stworzy własną historię, będącą jednocześnie kontynuacją tego, co zrobiłem ze swoją ekipą.”

Konkluzja tej wypowiedzi jest jedna – J.J. Abrams stworzy film wedle własnej wizji, tak jak zrobił to przy produkcji Przebudzenia Mocy i tak jak Johnson uczynił z Ostatnim Jedi.

Luke skywalker

Johnson w wywiadzie dla THR nie wypowiadał się jednak wyłącznie dziewiątej części. Padły także pytania o The Last Jedi, a konkretnie o spekulacje na temat Luke’a Skywalkera i jego potencjalnego przejścia na Ciemną Stronę Mocy, o czym pisaliśmy w artykule sprzed kilkunastu dni. Rian, co jest oczywiste, odpowiedział na pytania wymijająco:

„Sam jestem fanem Star Wars od przeszło 40 lat i większość życia spędziłem po drugiej stronie kurtyny, więc wiem, że teoretyzowanie na temat przyszłych filmów, zgadywanie i przewidywanie wydarzeń, to bardzo ważne elementy oczekiwania i związanej z tym zabawy. Kocham to. Kocham obserwować, co ludzie sobie myślą, jak zgadują i starają się przewidywać.”

Takiej odpowiedzi reżysera mogliśmy się spodziewać. Nie można mu jednak odmówić w tej kwestii racji; oczekiwanie na to, czego nie znamy, to kwintesencja bycia fanem Gwiezdnych Wojen, ale też każdej innej marki.

Na koniec Rian opowiedział pokrótce, jak każdy nowy film zmienia nasze postrzeganie Sagi jako całości:

„Przy odrobinie szczęścia każdy nowy film zmienia nieco kontekst wszystkich wcześniejszych produkcji. To część zabawy. Tak, mój film jest kontynuacją nie tylko Przebudzenia Mocy, ale całego dziedzictwa, które do niego prowadziło.”

Tu znów należy przyznać Johnosonowi rację. Każdy kolejny film Sagi, niezależnie od tego, czy jest prequelem, sequelem czy spin-offem, zmienia nasze postrzeganie jej jako całości. I jest to wspaniały aspekt w rozwoju Gwiezdnych Wojen – nawet filmy stworzone 40 lat temu nie stoją dziś w miejscu, a ich sens zmienia się za sprawą kolejnych produkcji filmowych, książek, komiksów i gier.


Rozważ wsparcie nas poprzez Patronite. Wszelkie środki, które dzięki Tobie uzbieramy, przeznaczymy na rozwój naszego portalu. Szczegóły po kliknięciu w odnośnik poniżej. Dziękujemy!

Patronite

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d blogerów lubi to: