Saga Star WarsWydarzenia

Disney przedstawia wyśrubowane warunki kinom, które chcą puszczać u siebie „The Last Jedi”

Star-Wars-Disney

Disney przedstawił amerykańskim sieciom kin niezwykle wyśrubowane wymogi, jeśli te będą chciały dodać do swojego grudniowego repertuaru najnowszy epizod Gwiezdnych Wojen.

Choć takie informacje zazwyczaj nie trafiają do publicznej wiadomości, to tym razem kontrowersyjna decyzja wypchnęła je na światło dzienne. Wygląda na to, że wytwórni bardzo zależy na tym, by zmaksymalizować zyski ze sprzedaży biletów na film, przy czym niespecjalnie przejmuje się zdaniem samych kin, które mają go wyświetlać.

Włodarze Disneya zażądali udziału w zyskach z biletów w wysokości 65%. Warto tutaj nadmienić, że zwyczajowo podział wynosi 50/50 i tak było również podczas premiery Przebudzenia Mocy.

Dodatkowo, kina, które zdecydują się wykupić prawa do wyświetlania u siebie Ostatniego Jedi, będą musiały utrzymać film w swoim repertuarze przynajmniej przez cztery tygodnie, a nie tradycyjne trzy. Jakby tego było mało, film ma być wyświetlany wyłącznie na największych salach, jakimi dysponują kina.

Taka decyzja wytwórni Walta Disneya wynika bezpośrednio ze wspomnianej już chęci zmaksymalizowania zysków. Niepokojący jest jednak fakt, że duży producent filmowy jest w stanie narzucać swoje wymagania kinom. Może to negatywnie wpłynąć na mniejsze produkcje od innych wytwórni oraz stworzyć precedens dla innych, które także będą chciały renegocjować pewne warunki.

Jako fani Gwiezdnych Wojen cieszymy się, że kolejna część Sagi może więcej na siebie zarobić, ale każdy kij ma dwa końce i podobna praktyka może ostatecznie odbić się portfelach widzów.


Rozważ wsparcie nas poprzez Patronite. Wszelkie środki, które dzięki Tobie uzbieramy, przeznaczymy na rozwój naszego portalu. Szczegóły po kliknięciu w odnośnik poniżej. Dziękujemy!

Patronite

Podobne posty

Jeden komentarz

  1. ,,Jako fani Gwiezdnych Wojen cieszymy się, że kolejna część Sagi może więcej na siebie”
    Nie, ja się nie cieszę. Gwiezdne Wojny stają się pralnią pieniędzy. Nie zarabia ona na siebie, tylko na wytwórnię.

Skomentuj Fan Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Wykryto Adblocka :(

Hej! Nasza strona to owoc pracy pasjonatów, lecz musi się również utrzymać! Działamy głównie dzięki reklamom, które wyświetlamy. Rozważ wyłączenie Adblocka, aby zapewnić nam możliwość dalszego dostarczania ciekawych treści.