Kreowanie Snoke’a – Andy Serkis o pracy nad swoją postacią

Snoke trailer 2

Premiera Ostatniego Jedi w dystrybucji cyfrowej oraz na płytach zbliża się wielkimi krokami, a tymczasem Entertainment Weekly daje nam wgląd na jeden z dodatków do filmu – Andy’ego Serkisa odgrywającego Snoke’a bez efektów specjalnych, co znaczy, że widzimy tylko aktora. Poza tym EW przeprowadziło też wywiad na temat Najwyższego Przywódcy właśnie z Serkisem.

Krótki materiał przedstawiający scenę z groźnym antagonistą możecie zobaczyć tutaj, a niżej znajdziecie też wspomniany wywiad.

Entertainment Weekly: Co zaskakuje ludzi, kiedy widzą, jak grasz postaci kreowane w motion capture?

Andy Serkis: Sporo ludzi chyba myśli, że potrzebna jest jakaś pantomima i uwydatnianie wszystkiego. Ale tak naprawdę jest zupełnie na odwrót. I to bez względu na to, czy akurat grasz Cezara, czy Golluma, czy jakąkolwiek inną postać. Nie wyolbrzymia się wyrazów twarzy. Nie mogą przejść żadne niewiarygodne zagrania.

EW: Inaczej, niż przy protetyce?

Andy Serkis: Inaczej, niż przy czymś w stylu oryginalnej Planety Małp. Mieli na sobie wiele warstw protetycznej charakteryzacji, z którą musieli walczyć. Pamiętam taki dokument, w którym Kim Hunter opowiadała, jak musiała ruszać twarzą przez cały czas, żeby sprawić faktyczne wrażenie, że jej postać w ogóle żyje.

EW: Jak planowałeś okazać emocje i fizyczność tego stworzenia [Snoke’a – przyp. red.]?

Andy Serkis: Zawsze podchodziłem do niego, jako kogoś, kto oczywiście ma ogromną władzę, ale jednocześnie jest w nim jakaś wrażliwość. To, jak wygląda jego twarz, ma przecież te głębokie blizny. Jego czaszka prawie została zniszczona.

EW: To niesamowite widzieć te same wyrazy zadowolenia i okrucieństwa na twarzy twojej i Snoke’a.

Andy Serkis: Inspirowałem się jego strukturą kości, jego fizjonomią, oczami. To wszystko próba tchnięcia życia w postać, patrząc na jej wygląd, na maskę, którą grasz.

EW: Wygląda też na bardzo niestabilnego. Jakby za bardzo próbował być wspaniały.

Andy Serkis: Wie, jako przywódca, że istnieje ryzyko powstania, istnieje groźba, że ludzie obrócą się przeciwko niemu, także ci najbliżsi. Nawet przy takiej potędze, ciągle istnieje jakiś strach. Rządząc, gdy ma się na uwadze ten strach, staje się niebezpiecznym przywódcą. Jak wiemy, na całym świecie znajdą się przywódcy, którzy z powodzeniem tak robili – niektórzy nadal robią. I to chciałem wnieść do postaci. Jest ogromnym zagrożeniem i jest zmienny.

EW: W tym klipie widać, jak przyciągasz do siebie miecz świetlny. Rzucili ci go i po prostu go złapałeś? Czy jest tam jakiś trik?

Andy Serkis: Nie, nie. To efekty specjalne.

EW: Czyli usunęli wszystkie efekty specjalne z twojego ciała, ale zostawili inne.

Andy Serkis: Trzeba umieć sobie wyobrazić, że się robi tego typu rzeczy, że łapie się miecz świetlny. Cały problem tkwi w tym, jaki przedmiot ma kształt, jaki jest ciężki. Trzeba być bardzo precyzyjnym w tym wszystkim i czasem trzeba powtarzać kilka razy, żeby wyszło prawidłowo. Tak jak przy postaci, jak Ulysses Klaue, trzeba wiedzieć, jak używa ręki i jak ręka zmienia się w broń i takie tam. Konieczne jest użycie wyobraźni, żeby w ogóle wyczuć te przedmioty.

EW: Jest jeszcze coś w twojej posturze, jak się przechylasz i Snoke wygląda na przekrzywionego, zgarbionego, nie jak ktoś sztywny i prosty, oficjalny.

Andy Serkis: Wyobrażałem sobie, że ma skoliozę i jego ciało jest wykrzywione. Jest jakby zwiędły i wykręcony w kręgosłupie i to go tak przechyla. Widać te wszystkie urazy, które nosi na sobie od tak dawna. Podpada to nawet w pewną formę artretyzmu.

EW: Można spytać, jakie to właściwie urazy? Co go tak urządziło?

Andy Serkis: To ma coś wspólnego z wcześniejszymi walkami. Jest to też swego rodzaju rozkład ciała. Jest dość stary i te wszystkie rany wpływają na jego zdolności regeneracyjne, jego ciało samo zaczyna się rozpadać.

EW: A dokładniej jak stary jest?

Andy Serkis: Powiedziałbym, że ma te kilkaset lat.

EW: Fani cały czas są zafascynowani Snokiem i jego przeszłością. Czy gdyby to był prywatna rozmowa, mógłbyś rzucić choćby jakąś wskazówkę dotyczącą jego historii, rzucić na postać trochę światła?

Andy Serkis: Chcieliśmy, żeby miał w sobie tajemnicę i… J.J. Abrams, Rian Johnson i ja rozmawialiśmy o nim i historii, jaka się za nim kryje, skąd się wziął. Zostałem poproszony, aby niczym się w tej kwestii nie dzielić. Niewykluczone, że wrócimy do niego w jakimś prequelu czy czymkolwiek. W tym chyba po prostu jest coś fajnego. On cały czas stanowi dla ludzi zagadkę. Wiem, że dla niektórych to bardzo denerwujące, ale pozwala na szerszą eksplorację i tworzeniu innych aspektów historii.

EW: Oczekujesz powrotu Snoke’a w jakichś przyszłych historiach?

Andy Serkis: O tak, bardzo chciałbym wierzyć, że jest dla niego miejsce. Myślę, że wszystko jest możliwe w Gwiezdnych Wojnach. Chętnie bym się znowu tego podjął. Na pewno jeszcze wiele da się z tą postacią zrobić, ale nikt ze mną o tym nie rozmawiał.

EW: Jak na razie Najwyższego Przywódcy Snoke’a nie ma. Co jeszcze powinniśmy o nim wiedzieć?

Andy Serkis: Jest niezwykle przerażony tą kobietą, której nie może zrozumieć. Nie docenia Rey, oczywiście, ale wyczuwa siłę, której Kylo Ren z pewnością nie posiada. Powiedziałbym, że darzy ją mizoginicznym szacunkiem. Całkiem ciekawe. Jak na nasze czasy.

Ostatni Jedi trafi do cyfrowej dystrybucji 13 marca, a na nośniki Blu-ray i DVD dwa tygodnie później, 27 marca.


Rozważ wsparcie nas poprzez Patronite. Wszelkie środki, które dzięki Tobie uzbieramy, przeznaczymy na rozwój naszego portalu. Szczegóły po kliknięciu w odnośnik poniżej. Dziękujemy!Patronite

Reklamy


Kategorie:Saga Star Wars

Tagi: , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d blogerów lubi to: