Przeskocz do treści
Reklamy

Lando i L3-37 w nowym fragmencie „Star Wars: Last Shot”

star-wars-book-last-shot-both-covers-tall.jpg

Premiera książki Star Wars: Last Shot autorstwa Daniela José Oldera w Stanach Zjednoczonych już coraz bliżej, w związku z czym promocja się nasila – tak więc prezentujemy Wam udostępniony na oficjalnej stronie starwars.com kolejny już fragment powieści, który dla Was przetłumaczyliśmy.

„Było blisko północy, nowy rok już za pasem; Imperium rozłaziło się po całej galaktyce niczym bezwzględnie biurokratyczna, czasami śmiertelna infekcja grzybicza, a kwitnący półświatek pełen przemytników, handlarzy przyprawą, łowców nagród i różnych członków syndykatów kryminalnych zgromadził się, aby świętować nadejście nowej ery nadgorliwości i braku umiaru. Przeszywające umysł, skrzeczące, tłukące uderzenia, jęki i szczęknięcia RevRava i 4-Pies’a rozeszły się po pokładzie solarnym 10 poziomu stacji ciężarów Karambola; piękne kobiety wszystkich gatunków wyglądały wręcz doskonale, a teraz w pełnym szyku i wypielęgnowany Lando Calrissian przeszedł przez biesiadników, czując się dobrze.

– Faztoon – powiedział kiwając głową na Ithorianina. – Dobrze cię widzieć stary. Primco Farg!

Faztoon zarechotał pod nosem i pomachał. Primco, mało obchodzący Landa łowca nagród odwrócił wzrok. To nie miało znaczenia. Noc była po to, żeby dobrze się bawić.

– No dobra, Barto! – wskazał palcem. – Smooyt! Czy kiedykolwiek dostałeś coś za te swoje nanoblastery, które… – Smooyt przerwał mu gwałtownym machaniem mackami i wymownym grymasem, który wymalował mu się na twarzy. – Okay, w takim razie nieważne.

Lando odsunął się i wziął z tacy przechodzącego obok droida dwa drinki, ani na chwilę nie tracąc przy tym równowagi. Zatrzymał się, ściągnął usta i potrząsnął głową.

– Prita Sven.

Kobieta uśmiechnęła się połową ust i spojrzała na Landa. Jedną ręką z jednym długim palcem opierała się o (pełne, rozkosznie grube) biodro, a drugą trzymała przy (pełnych i rozkosznie grubych) ustach eleganckie urządzenie do palenia. Lśniąca złota suknia spływała z jednego ramienia aż pomiędzy jej długie nogi, pokazując dużo i zapowiadając więcej.

– Ach, Larren – wyszeptała Prita zduszonym głosem.

– Lando – poprawił Lando. – Ale możesz mnie nazywać Larren, jeśli…

– Larren Carlprispan – zadeklarowała Prita, wyrażając brak zainteresowania dla takich detali. Zaciągnęła się dymem i wypuściła go w powietrze, wtedy uraczyła go szybkim spojrzeniem, jakby próbowała porównać go z czymś, co widziała gdzieś w aktach. – Co tam u ciebie?

Landa nie obchodziło, jak się do niego zwracała, dopóki mógł znaleźć sposób, aby tego wieczora zsunąć z niej tę suknię.

– Teraz już znacznie lepiej. Co sprowadza tak uroczą panią w tak okropne miejsce pełne wyrzutków i przestępców? Chwila… – Skrawek informacji przeleciał przez umysł Landa i wskoczył w odpowiednie miejsce. – Czy ty nie pracowałaś dla…

– Imperium Galaktycznego, tak. Byłam zarządczynią regionu, kiedy ostatnio widziałeś mnie na Berullian Checkpoint. Od tamtego czasu awansowałam na zarządczynię poboru szturmowców.

Lando nigdy nie był na Berullian Checkpoint, a ostatnio widział Pritę na Pantorze, kiedy słodką gadką uprosił ją o pozwolenie na opuszczenie planety statkiem pełnym nielegalnie zdobytej padliny. Zadziałało, ale musiał zwiewać naprawdę szybko i nie miał szansy sprawdzić, czy ta słodka gadka opłaciłaby się jeszcze na inne sposoby.

Ale Prita nigdy nie była dobra w małych sprawach.

– Cóż, gratuluję, Wielka Wice Zarządczyni Sven. Czy uczcimy jakoś twój awans?

Prita zatrzymała na Lando wzrok, po raz pierwszy zaszczycając go pełną uwagą. Wargi pozostały zaciśnięte na urządzeniu, ale dało się zobaczyć uśmiech w jej oczach. „Właśnie tak” – pomyślał Lando – „Mamy pozwolenie na dokowanie.” Był pewien, że kiedy tej nocy będą leżeć spoceni i nadzy w swoich ramionach, prześledzi w myślach całą tę ekscytującą eskapadę jeszcze raz, aż do tego szczególnego kontaktu wzrokowego.

– Musimy znaleźć coś odpowiedniego – szepnęła Prita.

– Nic więcej mi nie trze… – urwał z powodu natarczywego szarpnięcia, jakie poczuł na ręce. Odwrócił się gotowy do obrzucenia pijanego głupca, który mu przerwał, potokiem przekleństw. Zamiast tego trafił jednak na pojedyncze oświetlone oko swojego droida-pilota, L3-37.

– Potrzebuję twojej pomocy – powiedziała bardzo szybko, co, jak Lando zdążył już się nauczyć, oznaczało coś pilnego.

– Elthree – powiedział Lando przekrzywiając głowę. – To naprawdę nie jest dobry moment. Pozwól mi…

L3 potrząsnęła głową.

– To jedyny moment. Właśnie teraz.

Mamy nadzieję, że nasze tłumaczenie Was zadowala i ten nowy, trzeci już fragment książki Last Shot wzbudził Wasze zainteresowanie książką.

Powieść trafi do sprzedaży za Oceanem 17 kwietnia; nie znamy żadnych szczegółów ewentualnego polskiego wydania.


Rozważ wsparcie nas poprzez Patronite. Wszelkie środki, które dzięki Tobie uzbieramy, przeznaczymy na rozwój naszego portalu. Szczegóły po kliknięciu w odnośnik poniżej. Dziękujemy!Patronite

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d blogerów lubi to: