Gwiezdne Wojny - Historie

Finansowa klapa “Hana Solo” zrzucona na karb kiepskiej kampanii marketingowej

Han_Solo_BoxOffice

Choć Solo: A Star Wars Story przez znakomitą większość widzów oceniany jest niezwykle pozytywnie, okazał się niestety finansową klapą. Film zanotował najniższe w historii sagi wyniki w box office, na które nie wpłynął w znaczący sposób nawet kolejny weekend puszczania spin-offu w kinach.

Kilka dni temu przedstawiciel Disneya zapowiedział, że koncern już przygląda się sprawie i będzie próbował zrozumieć, dlaczego marka tak silna, jak Star Wars nie poradziła sobie z przyciągnięciem większej ilości widzów przed srebrne ekrany.

Internet niemal natychmiast obiegła fala analiz, sugerujących, że Solo pojawił się w kinach zbyt szybko po The Last Jedi, który jest uznawany za jedną z najbardziej kontrowersyjnych odsłon Gwiezdnych Wojen. Portal Deadline przedstawił jednak inne spojrzenie na sprawę, którego autorem jest analityk branżowy, Doug Cruetz. Stwierdził on, że franczyza w swojej historii przetrwała już znacznie większe rozczarowania i jeden film nie może być przyczyną porażki kolejnego:

“Jeśli saga była w stanie przetrwać Mroczne Widmo i Atak Klonów, to ciężko mi uwierzyć, że jeden The Last Jedi mógłby wyrządzić tak wiele szkód.”

Ale jeśli te powody nie leżą u podstaw niepowodzenia nowego spin-offu, to co jest przyczyną? Cruetz wskazuje, że głównym problemem Hana Solo mogła być nieudolna, krótka i stosunkowo cicha kampania marketingowa. Porównał obecną sytuację z kampanią Łotra 1:

“Pierwsze 35 sekund zwiastuna [Łotra 1 – przyp. red.] niemal wyłącznie skupia się na Felicity Jones jako protagonistce Jyn Erso, przedstawiając ją jako nową bohaterkę franczyzy. Druga połowa jest zdominowana przez imperialny alarm i głos Foresta Whitakera, który wręcz emanuje na widza epickością, po czym finalne ujęcie znów skupia się na Jones.”

W przeciwieństwie do Rogue One, zwiastun Solo ledwo pokazuje Aldena Ehrenreicha, który widoczny jest na ekranie zaledwie przez 10 sekund. Zdaniem Cruetza jest to zbyt mało. Zwrócił również uwagę, że pierwszy zwiastun Łotra ujrzał światło dzienne 247 dni przed premierą filmu, podczas gdy pierwszy trailer Hana Solo ukazał się zaledwie na 108 dni przed jego debiutem w kinach. Ten ciasny przedział czasowy wydaje się być prawdziwym sednem argumentacji Cruetza, uwypuklającym rzeczywistą przyczynę finansowego niepowodzenia drugiego spin-offu. Po prostu nie było wystarczająco dużo czasu, aby móc skutecznie nagłośnić film – szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę, że inne produkcje ze świata Gwiezdnych Wojen otrzymały kampanie marketingowe trwające osiem miesięcy lub nawet dłużej.

Cruetz sugeruje, że Solo nie dostał odpowiedniego marketingowego kopa, ponieważ Disney uznał, że wystarczająca okaże się sama popularność marki – co okazało się poważnym błędem. W tym momencie tytuł najprawdopodobniej nie zwróci nawet kosztów produkcji. Ostatecznie koncern zapewne wyjdzie na swoje, ale nie będzie to zasługa samego filmu, tylko towarzyszących mu gadżetów, książek i komiksów.

Mimo wszystko raport postawił na optymistyczny akcent, wskazując, że lekcja Hana Solo pomoże w przyszłości wypromować Epizod IX, gdy za niecały rok ruszy jego kampania marketingowa… Pod warunkiem, że Disney wyciągnie odpowiednie wnioski.


Rozważ wsparcie Rebelianckich Szumowin poprzez Patronite. Wszelkie środki, które dzięki Tobie uzbieramy, przeznaczymy na rozwój naszego portalu. Szczegóły po kliknięciu w odnośnik poniżej. Dziękujemy!Patronite

Podobne posty

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Wykryto Adblocka :(

Hej! Nasza strona to owoc pracy pasjonatów, lecz musi się również utrzymać! Działamy głównie dzięki reklamom, które wyświetlamy. Rozważ wyłączenie Adblocka, aby zapewnić nam możliwość dalszego dostarczania ciekawych treści.