Skip to content
Reklamy

Komiksowa adaptacja „The Last Jedi” wyjawia, czego najbardziej żałował Luke Skywalker

Luke-Skywalker-1

Ostatni Jedi reżyserii Riana Johnsona prawdopodobnie już zawsze będzie kojarzył się fanom z wywracaniem do góry nogami wielu koncepcji dotyczących uniwersum Star Wars. W naszym odczuciu wyszło to sadze na dobre, choć zdajemy sobie sprawę, że części widzów taki kierunek nie do końca odpowiada. Decyzje Johnsona doprowadziły między innymi do ukazania nam starszego, zgorzkniałego Luke’a Skywalkera, z którego zaakceptowaniem na samym początku miał pewne problemy nawet Mark Hamill (choć ostatecznie przekonał się do wizji Riana).

Uwaga! Poniżej znajdują się spoilery z komiksowej adaptacji Ostatniego Jedi. Zaglądasz na własną odpowiedzialność!

Pomimo ogromnej transformacji, jaką przeszedł Luke od czasów Powrotu Jedi, na samym końcu VIII Epizodu bohater dokonał heroicznego poświęcenia, wykorzystując resztkę sił, by przyzwać projekcję Mocy na Crait, co dało Ruchowi Oporu czas na ucieczkę z solnej planety. Choć Marvel Comics opowiedział już, co działo się bezpośrednio po The Last Jedi w serii o Poe Dameronie, to komiksowa adaptacja Ostatniego Jedi autorstwa Gary’ego Whitty zmienia nasze spojrzenie na Luke’a, przedstawiając nieznane dotąd sceny, rozgrywające się pomiędzy wydarzeniami z filmu.

W trzecim numerze widzimy rozmowę Luke’a i Rey, którą powinniśmy bez problemu kojarzyć, jednak dodana została do niej pewna zaskakująca kwestia – Skywalker zdradza, jakiego czynu najbardziej w życiu żałuje:

Last-Jedi-1

Jak sami możecie zobaczyć, Luke wyznaje, że błędem było wyjawienie historii o tym, jak udało mu się nawrócić swojego ojca – Dartha Vadera – na Jasną Stronę Mocy. Skywalker dodaje potem, że jego opowieść rozeszła się w błyskawicznym tempie po całej galaktyce i stała się legendą. A jak to zwykle bywa z legendami, są w nich ziarna prawdy, ale i cała masa przekłamań…

Luke nienawidzi siebie za to, że poprzez opowiedzenie historii o finalnej walce na Drugiej Gwieździe Śmierci rozbudził w mieszkańcach galaktyki fałszywą wiarę w Zakon Jedi, w którego sens sam przestał wierzyć podczas swojego pobytu na Ahch-To.

Kolejna interesująca scena pojawia się po tym, jak D.J. pomaga Finnowi i Rose wydostać się z Canto Bight. Widzimy Luke’a, który podczas medytacji na klifie krąży myślami wokół rodziny i walczy z poczuciem winy związanym z opuszczeniem swoich bliskich w chwili próby:

Last-Jedi-2

Dzięki tej sekwencji możemy zobaczyć, że Luke tak naprawdę nie cierpi z powodu odcięcia od Mocy, co mógł zasugerować nam film, ale prawdziwie boli go to, do czego owe odcięcie doprowadziło – zerwania więzi z bliskimi.

Trzeba przyznać, że komiksowa adaptacja Ostatniego Jedi daje nam dużo lepsze spojrzenie na sytuację Skywalkera w trakcie wydarzeń z filmu i znacznie głębiej tłumaczy jego smutek oraz rozgoryczenie, które mogliśmy obserwować. Skywalker stanął na moralnym rozdrożu, co ostatecznie doprowadziło go do porzucenia dotychczasowych przekonań i wierzeń oraz odcięcia od Mocy. Jednak brak Mocy nie był prawdziwym powodem jego cierpienia, ale była nim tęsknota za tymi, których kochał.


Rozważ wsparcie Rebelianckich Szumowin poprzez Patronite. Wszelkie środki, które dzięki Tobie uzbieramy, przeznaczymy na rozwój naszego portalu. Szczegóły po kliknięciu w odnośnik poniżej. Dziękujemy!Patronite

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d blogerów lubi to: