Przeskocz do treści
Reklamy

Anakin spotyka Thrawna w nowym fragmencie „Thrawn: Alliances” – przeczytajcie nasze tłumaczenie

thrawn-and-anakin-news-cover

Na łamach oficjalnej strony StarWars.com opublikowano kolejny fragment drugiej części książkowych przygód Wielkiego Admirała Thrawna – Thrawn: Alliances. Tym razem dowiadujemy się, jak doszło do pierwszego spotkania Anakina Skywalkera i słynnego Chissa. Okazuje się bowiem, że bohaterowie poznali się jeszcze podczas Wojen Klonów…

Zanim przejdziecie do naszego tłumaczenia fragmentu, możecie także przyjrzeć się ekskluzywnej okładce powieści autorstwa Timothy’ego Zahna. W tym wariancie będzie ona dostępna dla osób wybierających się na San Diego Comic Con.

thrawn-and-anakin-book-cover

„Spojrzawszy po raz ostatni na ekran nawigacyjny, Anakin zwrócił swój Actis w stronę horyzontu, po czym przekierował moc do silnika.

Nagle R2-D2 zaalarmował. – Co to jest? – powiedział, marszcząc czoło i jednocześnie sprawdzając wsteczny wyświetlacz.

Niespodziewanie poczuł mrowienie na karku. Znajdował się za nim statek wielkości średniej fregaty, ale nieznanego typu.

Pojawił się na orbicie, tuż za jego pierścieniem nadprzestrzennym.

– Do nieznanego statku, tu Generał Anakin Skywalker z Republiki Galaktycznej – oznajmił. – Zidentyfikuj się i określ swój cel.

Nic. Być może nie komunikują się na żadnych standardowych częstotliwościach Republiki.

Albo, co jest bardziej prawdopodobne w tak dalekich stronach, nie mówią we Wspólnym.

Anakin zacisnął usta, przedzierając się przez listę języków handlowych. Całkiem dobrze znał huttyjski i język handlowy Jawów, ale Batuu było zdecydowanie zbyt daleko od wpływów Huttów. Może Meese Caulf? Wciąż był zbyt daleko od terenów, na których nim się posługiwano, ale to najlepsze, co w tej chwili miał. – Do nieznanego statku, tu Generał Anakin Skywalker z Republiki Galaktycznej – powiedział, z całych sił skupiając się na wypowiadaniu słów w Meese Caulf, mając nadzieję, że dobiera odpowiednią strukturę gramatyczną. – Ingerujesz w sprzęt należący do Republiki i utrudniasz republikańską misję. Rozkazuję ci wycofać się i zidentyfikować.

– Witam cię – spokojny głos odparł w tym samym języku. – Czy właśnie przedstawiłeś się jako Generał Skywalker?

– Tak – Anakin odpowiedział i nachmurzył się. – Dlaczego pytasz, słyszałeś o mnie?

– Nie, absolutnie – odpowiedział głos. – Byłem zwyczajnie zaskoczony. Zapewniam cię, że nie mam złych zamiarów względem ciebie lub twojego sprzętu. Chciałem jedynie przyjrzeć się z bliska temu interesującemu urządzeniu.

– Dobrze to słyszeć – odpowiedział Anakin. – Już się przyjrzałeś. Teraz się wycofaj, jak rozkazałem wcześniej.

Nastąpiła pauza. Po chwili statek nieśpiesznym tempem odleciał od pierścienia. – Czy mogę spytać, co sprowadza wysłannika Republiki do tej części kosmosu? – spytał intruz.

– A czy ja mogę spytać, co cię to obchodzi? – Anakin odparł. Nie było to zbyt uprzejme, ale też nie miał nastroju na miłe rozmowy. Każda minuta, którą tu spędzał, upewniając się, że ten prowokator nic nie zmaluje, była minutą, którą mógł poświęcić na poszukiwania Padmé.  – Możesz ruszać w swoją stronę w każdej chwili.

– W swoją stronę?

– Kontynuować swoją podróż – odpowiedział Anakin. – Ruszyć tam, gdziekolwiek miałeś zamiar, zanim zatrzymałeś się, żeby przyjrzeć się mojemu pierścieniowi.

Ponownie cisza. Obcy statek, ku rozdrażnieniu Anakina, zatrzymał swój boczny dryf i znajdował się teraz w odległości stu metrów od pierścienia nadprzestrzennego. Wciąż zbyt blisko. – Tak, mógłbym kontynuować moją podróż – powiedział intruz. – Ale być może bardziej przydałbym się, gdybym pomógł ci z twoim problemem.

R2-D2 zaćwierkał nerwowo. – Już ci mówiłem, że jestem w trakcie wykonywania zadania dla Republiki – powiedział Anakin. – To nie jest żaden problem.

– Tak, pamiętam twoje słowa – zapewnił intruz. – Ale ciężko mi uwierzyć, że ogarnięta wojną Republika wysłałaby samotnego człowieka w pojedynczym myśliwcu na misję. Wydaje mi się, że jesteś tu w sprawach osobistych.

Jestem w trakcie misji – Anakin odparł z naciskiem. Cała sytuacja zaczynała się robić naprawdę irytująca. – Zostałem tu wysłany na bezpośredni rozkaz samego Kanclerza Palpatine’a.

Tak naprawdę Palpatine nawet nie miał pojęcia, że Anakin tu jest, a już tym bardziej nie wyrażał zgody na jakąkolwiek misję. Ale jeśli nieznajomy wiedział o Wojnach Klonów, to z pewnością słyszał też o Palpatinie. Rzucenie jego nazwiskiem mogło zakończyć tę bezsensowną konwersację. – I nie mam czasu do stracenia.

Rozumiem – odpowiedział rozmówca. – Być może byłoby lepiej, gdybym zwyczajnie pokazał ci miejsce, w którym znajduje się poszukiwany przez ciebie statek.

Ręce Anakina zacisnęły się na sterze. – Wyjaśnij – powiedział po cichu.

– Wiem, gdzie znajduje się Nubian, którego szukasz – odparł intruz. – Wiem też, że jego pilot zaginął.

Anakin zacisnął zęby. – Więc przechwyciłeś prywatną transmisję?

– Mam własne źródła informacji – powiedział intruz, wciąż zachowując spokój. – Tak jak ty, poszukuję informacji na ten i inne tematy. I podobnie jak ty, jestem tu sam, bez środków do owocnego zbadania sprawy. Być może nasze przymierze da nam obu odpowiedzi, których szukamy.

– Interesująca propozycja – odparł Anakin. W końcu sprawa ruszyła się do przodu. Wziął głęboki oddech, wspomagając się przy tym Mocą.

Intruz nie był człowiekiem, tyle Anakin zdążył już zauważyć. Był natomiast humanoidem, jak wiele innych ras w przestrzeni Republiki.

Jego umysł był za to zupełnie inny od wszystkiego, czego Anakin kiedykolwiek wcześniej dotknął. Był czysty i poukładany, myśli przemieszczały się gładko i precyzyjnie, nie jak u naukowców czy matematyków. Ale zawartość tych myśli i wyciszonych emocji była dla niego kompletnie niezrozumiała. To było jak czysty i precyzyjny szereg nieznanych mu wcześniej liczb.

– A ty, jakich odpowiedzi szukasz?

– Pragnę lepiej zrozumieć ten konflikt, w który jesteś wplątany – odparł intruz. – Szukam odpowiedzi na dobro i zło, porządek i chaos, siłę i słabość, cel i reakcję.

Nastąpiła krótka pauza, a potem głos powrócił z nową barwą. – Zapytałeś o moją tożsamość. Jestem teraz gotowy ją ujawnić. Jestem Komandor Mitth’raw’nuruodo, oficer Ekspansywnej Floty Obronnej, sługa Imperium Chissów. W imieniu mego ludu, proszę cię o pomoc w zrozumieniu tego konfliktu, zanim jego niszczycielska siła obejmie nasze własne światy.

– Zgoda – odpowiedział Anakin. – Gdy tylko będziesz gotów.

– Natychmiast poczynię przygotowania – powiedział Mitth’raw’nuruodo. – Jedna dodatkowa uwaga. Imiona Chissów są ciężkie do wymówienia dla większości ras. Sugeruję, byś zwracał się do mnie za pomocą mojego głównego imienia: Thrawn.

– Nie ma takiej potrzeby, Mitth’raw’nuruodo – odparował Anakin. Czy ten Chiss celowo próbował być irytujący i protekcjonalny? – Myślę, że dam sobie radę.

– Mitth’raw’nuruodo – powiedział obcy.

– Właśnie to powiedziałem – odparł Anakin. – Mitth’raw’nuruodo.

– Wymawia się Mitth’raw’nuruodo.

– Tak. Mitth’raw’nuruodo.

Mitth’raw’nuruodo.

Anakin zacisnął szczękę. Słyszał lekką różnicę w wymowie swojej i obcego, ale nie miał pojęcia, jak poprawić swój błąd. – Dobra – poddał się. – Niech będzie Thrawn.

– Dziękuję – odpowiedział Mitth’raw’nuruodo—Thrawn. – To ułatwi sprawę. Mój prom jest gotowy. Możemy ruszać.”

Amerykańska premiera Thrawn: Alliances zaplanowana jest na 24 lipca 2018.

Poprzedni fragment książki przeczytacie tutaj.


Rozważ wsparcie Rebelianckich Szumowin poprzez Patronite. Wszelkie środki, które dzięki Tobie uzbieramy, przeznaczymy na rozwój naszego portalu. Szczegóły po kliknięciu w odnośnik poniżej. Dziękujemy!Patronite

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d blogerów lubi to: