Przeskocz do treści
Reklamy

Jak to jest z tymi spin-offami i problemami Lucasfilmu?

a-star-wars-story-rogue-one-solo-boba-fett-obi-wan

Produkcja spin-offów kultowej sagi Star Wars wstrzymana, Kathleen Kennedy ma poważne problemy, a przyszłość Lucasfilmu i rozwoju świata Gwiezdnych Wojen zawisła na włosku! Tak z całą pewnością można pomyśleć, przeglądając związane z ukochanym uniwersum informacje z ostatnich tygodni. Ale czy na pewno jest tak źle? Cóż, na pewno nie aż tak źle, jak przedstawia to część serwisów informacyjnych plotkarskich, ale coś zwyczajnie musi być na rzeczy. Sami o tym pisaliśmy, ale zawsze wyraźnie zaznaczając, że mówimy wyłącznie o niepotwierdzonych wieściach.

Całe zamieszanie, inaczej, niż to zwykle bywa, zaczęło się niezwykle poważnie. Kolejne doniesienia i plotki nie dochodziły do nas stopniowo, ujawniając coraz większą część prawdy, nie było mowy o problemach, wahaniach – po prostu zostaliśmy brutalnie uderzeni informacją o rzekomym anulowaniu kolejnych spin-offów osadzonych w odległej galaktyce. Za powód takiego posunięcia uznano słabe wyniki finansowe Hana Solo oraz fakt, że przy produkcji obu dotychczasowych filmów spod szyldu A Star Wars Story wystąpiły problemy realizacyjne. Czy to wystarczająco wiarygodne powody i dostatecznie dużo problemów, aby podjąć decyzję o wstrzymaniu prac nad projektami? Raczej tak, bo okazuje się, że Gwiezdne Wojny – Historie to dla wytwórni dodatkowe wydatki, dodatkowa praca i dodatkowe nerwy – to wszystko można poświęcić na produkcje bezpieczniejsze niż problematyczne spin-offy. Głos z Lucasfilmu odnoszący się do tych doniesień, dość zręcznie zdołał nie nazwać „niezapowiedzianych dotąd filmów, których produkcja cały czas trwa” niezależnymi filmami A Star Wars Story, więc wyjaśnienie wytwórni nic nam nie wyjaśniło. Ze spin-offami zatem rzeczywiście może dziać się coś niedobrego i choć dochodziły już do nas wieści o planowanych filmach o Obi-Wanie i Bobie Fettcie, to o ile istotnie miały w ogóle powstać, przynajmniej jeden z nich zdołał spowodować trochę problemów – Stephen Daldry porzucił Kenobiego – co mogło przekonać ludzi w Lucasfilmie, że Gwiezdne Wojny – Historie lubią je sprawiać i dodatkowo pogrążyć ten drugi. Następne spin-offy mogą powstać, jednak doniesienia o ich anulowaniu wydają się być wystarczająco wiarygodne i dotyczą decyzji, która rzeczywiście mogła zostać podjęta pod wpływem problemów z filmami.

A kto jest odpowiedzialny za problemy? Teoretycznie szefowa wytwóni, Kathleen Kennedy. Z nią związane, nieciekawe dosyć plotki, także do nas dotarły. Wizja świata Star Wars Kennedy podobno podzieliła jej podwładnych i w wytwórni panuje niezbyt przyjemna atmosfera, poza tym Solo to finansowa porażka, a szefowa studia nie może zapanować nad produkcją kolejnych filmów, więc Bob Iger postanowił ją zwolnić. Tutaj już mamy jednak do czynienia z małym festiwalem nieprawdopodobieństw i wykluczeń. Kathleen Kennedy oddaje bardzo dużo kontroli kreatywnej twórcom, więc nie wydaje się, aby jej wizja mogła komuś przeszkadzać, a jeśli z kolei przyjmiemy, że ma jakąś wizję rozwoju uniwersum, którą forsuje i innym nie pozwala dojść do głosu, to skąd te problemy z realizacją niektórych projektów? A jeśli już jesteśmy przy problemach z realizacją, to dlaczego Kennedy miałaby zostać zwolniona za coś, z czym już pokazała, że umie sobie poradzić? Jasne, Łotr 1 wymagał dokrętek i poprawek, o zamieszaniu przy Hanie Solo lepiej nie mówić, ale szefowa Lucasfilmu wyciągnęła wnioski ze swoich błędów i nie bawiła się w kotka i myszkę z Colinem Trevorrowem początkowo zatrudnionym do napisania i wyreżyserowania Epizodu IX. Jedynym czynnikiem pozostaje klapa finansowa jednego z czterech wyprodukowanych przez nią filmów, przy czym pozostałe trzy zarobiły razem ponad 4 miliardy dolarów. Mówimy więc o klapie, za którą jest tylko częściowo odpowiedzialna, bo to Disney nie zgodził się na przesunięcie premiery Solo i wymagał kampanii marketingowej na mniejszą skalę. Zwolnienie Kathleen Kennedy nie miałoby sensu, przynajmniej nie teraz – gdyby chciano ją zwolnić, zrobiono by to już dawno albo odłożono by ostateczną decyzję o tym do premiery Epizodu IX, co jednak raczej by się nie stało, gdyby aż tak Igerowi przeszkadzała. Plotka o planowanym wyrzuceniu szefowej Lucasfilmu ma jeszcze jeden istotny i nieprawdopodbny wątek – podobno Disney ma problemy ze znaleznieniem kogoś na jej stanowisko. Problem w tym, że najpewniej od samego początku kadencji Kathleen Kennedy, firma ma na oku jakąś osobę na jej ewentualne zastępstwo; brak kogoś takiego byłby ze strony Disneya skrajnie niepoważny.

Tak więc Kathleen Kennedy najpewniej pozostanie na swoim stanowisku szefowej Lucasfilmu, nie wiadomo natomiast, co stanie się ze spin-offami sagi. Być może powstaną, być może nigdy nie miały powstać, a być może zostały odwołane – do czasu jakiegoś oficjalnego ogłoszenia możemy się jedynie domyślać.

Oczywiście wszystko powyżej bazuje tylko na doniesieniach i plotkach, a to i tak tylko i wyłącznie skrót sytuacji i moje rozważania na jej temat. Każde moje zdanie może być błędne i sprawy mogły w rzeczywistości przybrać zupełnie inny obrót. Pewność jak na razie możemy mieć tylko w kwestii nadchodzącego Epizodu IX reżyserii J.J. Abramsa, trylogii Riana Johnsona oraz serii filmów Davida Benioffa D.B. Weissa.


Rozważ wsparcie Rebelianckich Szumowin poprzez Patronite. Wszelkie środki, które dzięki Tobie uzbieramy, przeznaczymy na rozwój naszego portalu. Szczegóły po kliknięciu w odnośnik poniżej. Dziękujemy!Patronite

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d blogerów lubi to: