Saga Star Wars

Co George Lucas sądził o Expanded Universe?

lucas

Nie jest tajemnicą, że odkąd Disney przejął prawa do marki Star Wars, spora grupa fanów gwiezdnej sagi zarzuca wytwórni “niszczenie” oryginalnego kanonu i zaprzepaszczanie tego, co mozolnie budowano przez lata istnienia Gwiezdnych Wojen. Wiele osób niejednokrotnie wskazuje również, że gdyby Lucasfilm wciąż należał do ojca uniwersum, George’a Lucasa, sytuacja wyglądałaby obecnie zupełnie inaczej, a większość dzieł literackich wciąż byłaby kanoniczna. Ale czy sam Lucas patrzył na tę sprawę podobnie?

W jednym z wywiadów sprzed kilku lat twórca Star Wars przyznał, że nigdy nie czytał ani jednej książki ze starego kanonu Gwiezdnych WojenExpanded Universe – i nawet, kiedy był jeszcze u sterów swojej wytwórni, nie uznawał żadnej z napisanych powieści za kanoniczną. Reżyser powiedział wtedy:

“Nie czytam tego. Nie miałem do czynienia z żadną z powieści. Nie wiem nic na temat tego świata. To inne uniwersum niż moje. Ale staram się, żeby było spójne. Mamy w tej chwili Encyklopedię Star Wars i kiedy wymyślę jakieś imię lub coś podobnego, sprawdzam w niej, czy nie zostało to już użyte. Kiedy powiedziałem innym ludziom, że mogą tworzyć własne gwiezdnowojenne historie, zdecydowaliśmy, że – podobnie jak w Star Trek – będziemy mieli dwa oddzielne światy: mój i ten drugi. Starali się tworzyć swój świat jak najbardziej spójnie z moim, ale czasem ponosiła ich fantazja i szli w innych kierunkach.” – wywiad z Georgem Lucasem dla Starlog #337

W 2008 roku Lucas zdystansował się od wielu pomysłów, uznawanych dziś za bardzo charakterystyczne dla Rozszerzonego Uniwersum:

“Gdy Vader ginie, nigdy nie wraca do świata żywych, Imperator nie jest klonowany, a Luke nie ma żony…” – wywiad z Georgem Lucasem dla Total film

Co więcej, nie tak dawno temu, bo raptem parę miesięcy po premierze Ostatniego Jedi, Mark Hamill opisał pierwotne plany Lucasa na sequele, które obecnie tworzy Disney. Pośród wielu podobieństw pojawiło się jedno, które dotyczo losu Luke’a:

“Dowiedziałem się swego czasu, że George zabiłby Luke’a pod koniec Epizodu IX, po tym, jak wyszkoliłby swoją siostrę, Leię.”

Jak sami możecie zobaczyć, los Expanded Universe od zawsze był z góry przesądzony. Stworzenie nowych filmów nie byłoby możliwe, gdyby jednocześnie zachowano nietknięte stare książki i komiksy, zahaczające o ogromną ilość wątków (często ze sobą sprzecznych) z praktycznie każdej ery świata Star Wars.

Zapytacie pewnie, po co w takim razie w ogóle pozwolono na pisanie tych powieści i komiksów? Po pierwsze, Lucasfilm musiał jakoś zarabiać w czasie, gdy do kin nie trafiały nowe filmy. Po drugie, dzięki nowym historiom podtrzymywano zainteresowanie wielu fanów, a fakt, że nie były one zgodne z wizją George’a Lucasa… To już z jego punktu widzenia był problem wyłącznie czytelników.


Rozważ wsparcie Rebelianckich Szumowin poprzez Patronite. Wszelkie środki, które dzięki Tobie uzbieramy, przeznaczymy na rozwój naszego portalu. Szczegóły po kliknięciu w odnośnik poniżej. Dziękujemy!Patronite

Podobne posty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Wykryto Adblocka :(

Hej! Nasza strona to owoc pracy pasjonatów, lecz musi się również utrzymać! Działamy głównie dzięki reklamom, które wyświetlamy. Rozważ wyłączenie Adblocka, aby zapewnić nam możliwość dalszego dostarczania ciekawych treści.