Nerfopas skudłacony – jak potoczy się Epizod IX?

Supreme Leader Kylo

Autor grafiki: The Renperor and the Scavenger

Naszła mnie ostatnio niecodzienna myśl.

Jak się dobrze domyślacie, stało się to w tramwaju, nieogrzewanym, za to widowiskowo przepełnionym i dusznym od różnorakich zapachów, z których ułamek procenta stanowiła zachęcająca, przedświąteczna woń mandarynek. Niestety. Na szczęście, w przeciwieństwie do letniego zawieszenia, jesienno-zimowe atmosfery komunikacji miejskiej mają cudowną właściwość samooczyszczania się dzięki kilku potężniejszym podmuchom lodowatego wiatru. Właśnie w tych ulotnych momentach, kiedy bój pomiędzy duchotą ludzkiego mrowia a chłodem przedświątecznej pluchy wchodzą w decydujące starcie, człowiek zaczyna trzeźwo myśleć. Nie jest mu wtedy ani za zimno, ani za gorąco, może wziąć dwa oddechy powietrza, z którego uleciały już egzotyczne mikstury naftaliny oraz tanich perfum, ale nie jest jeszcze wypełnione oparami smogu, i po prostu pomyśleć.

Całkiem przytomnie.

Tak też się stało ze mną. W tej krótkiej chwili dopadła mnie właśnie ta myśl.

Znajdujemy się w newralgicznym punkcie gwiezdnowojennej osi czasu. Jesteśmy rok od premiery i rok do premiery.

No może nie idealnie rok. Takie bardziej „plus, minus”.

Wiecie, o co mi chodzi.

Newralgiczność tego momentu polega na tym, że rozbudzają się emocje. Co prawda jeszcze nie jest to hype, jaki był przed Ostatnim Jedi, ale pojawia się coraz więcej przecieków, przebąkuje się o jakimś trailerze, czasem mignie jakieś zdjęcie z planu. Oliwy do ognia niezwykle umiejętnie dolewa oczywiście sam Mark Hamill, który wyrasta na prawdziwego mistrza trollowania. Wszystko zaś okolone jest taką mgiełką tajemnicy, że, nie ma co ukrywać, nawet gdzieś z tyłu głów tych najbardziej zagorzałych przeciwników Riana Johnsona i jego wkładu w historię rodu Skywalkerów odzywa się głosik podniecenia.

Jasne, możecie mówić i podkreślać, jak to bardzo Wam się nie podobało i jak bardzo macie gdzieś nową trylogię Disneya, ale dajcie spokój… Naprawdę nie chcecie wiedzieć, jak to wszystko się zakończy? Chociażby w pryzmacie tego, czy J.J. Abrams zdoła ogarnąć sytuację zostawioną przez Johnsona?

Zapierajcie się, ile wlezie, ale nie oszukacie samych siebie.

Zanim jednak rzucicie się do klawiatur, żeby zadać kłam tym moim pretensjonalnym wypocinom, spieszę stwierdzić, iż postawa „anty” nie ma większego znaczenia.

Z bardzo, bardzo prostego powodu.

Ja jestem niesamowicie ciekawy, cóż ten J.J. wymyślił na zwieńczenie nowej trylogii. Mam też oczywiście kilka swoich pomysłów, którymi zamierzam się teraz podzielić. 

Tu i teraz.

Od razu chciałbym zrobić zastrzeżenie, że nie mam zamiaru dublować swoich przemyśleń. W sprawie odrodzonej Rebelii i przyszłości Mocy odsyłam Was do swoich poprzednich tekstów, ponieważ nadal podtrzymuję to, co w obu przypadkach napisałem. Tutaj chciałem raczej skupić się na całościowej fabule jako takiej, uwzględniając przecieki z planu i pewne teorie fanowskie.

Zaczynajmy więc.

Rebelianci walczą. Tak, bardzo odkrywcze zdanie, wiem. Tylko że taka jest prawda. Walczą z Najwyższym Porządkiem, ale w przeciwieństwie do Ostatniego Jedi nie jest to już stricte ucieczka i zwycięstwo za wszelką cenę. Spodziewam się jakiejś otwierającej wojny, odrobinę innej niż w przypadku VIII Epizodu – coś w stylu wyswobodzenia jakiejś placówki niewolniczej i/lub zdobycia przyczółku strategicznego/niezwykle bogatej w zasoby planety. Spodziewam się także, że Ruch Oporu będzie atakował. Będzie to jednak zwycięstwo pyrrusowe – zdobycz okaże się nieadekwatna do odniesionych strat. Dlatego nowy przywódca Ruchu OporuPoe Dameron (ewentualnie Leia), decyduje się poprosić o pomoc jedyną siłę zdolną przeciwstawić się Najwyższemu PorządkowiBędą to albo kartele Huttów, albo jakieś inne siły z przestępczego półświatka, albo – chociaż wiem, że to ryzykowne przypuszczenie – Mandalorianie.

Samego nawiązania współpracy z jakąś „trzecią siłą” jestem pewien, waham się jednak, co będzie jej powodem. Czy Poe dojdzie do wniosku, że zabawa w kotka i myszkę z Najwyższym Porządkiem przestaje mieć rację bytu i należy skupić się na ostatecznej, zbrojnej konfrontacji, czy może jednak uzna, że jedynym sposobem na zakończenie konfliktu będzie zmiażdżenie głowy węża?

Skłaniam się raczej ku tej drugiej opcji, ale o tym za chwilę.

W zakresie współpracy bohaterów nie zakładam, żeby od początku poszczególne pierwszoplanowe postacie dostały jakieś poboczne wątki. Wręcz przeciwnie, w pierwszej fazie filmu wszyscy razem będą współpracować, pokazując w otwierającej sekwencji jak dojrzeli.

Rey zaprezentuje, jak rozwinęła swoje umiejętności (a’la akcja Luke’a na Tatooine w Powrocie Jedi), Finn będzie się sprawdzał jako dowódca wojskowy (oddziałów piechoty), Chewie w Sokole Millennium poprowadzi atak powietrzny (na pokładzie Sokoła będzie też Rose i BB-8), a Poe, jako dowódca, będzie tradycyjnie wyczyniał cuda w X-Wingu. Mam także nadzieję, że w trakcie walki Rey będzie wspierał duch Luke’a, ponieważ zakładam, iż jego rola będzie większa niż w przypadku roli Yody i Obi-Wana w Oryginalnej Trylogii.

Pora na rozłąkę nadejdzie później, kiedy Finn, Rey, Chewie oraz Poe (jeżeli to Leia dalej będzie przewodziła Ruchowi Oporuzostaną wysłani z „misją dyplomatyczną” do gangsterskiego półświatka. Uważam, że Poe wyśle ich tam właśnie dlatego, że uzna zabicie Kylo Rena i jego sługusów za jedyne sensowne rozwiązanie konfliktu (trochę tak, jak miało to miejsce z chaosem po śmierci Palpatine’a w… tak, tak, Powrocie Jedi).

Spotkanie z właściwymi osobami ułatwi im Maz Kanata, a służyć będzie albo:

  1. nawiązaniu ścisłej współpracy finansowej i militarnej z syndykatami, 
  2. otrzymaniu informacji, gdzie przebywa Najwyższy Przywódca Kylo Ren,
  3. z obu powodów.

Uważam także, że Maz Kanata odegra znacznie poważniejszą rolę w tej części, niż może się wydawać. Zakładam, że Abrams znajdzie sposób na wyjaśnienie historii zdobycia przez nią broni Skywalkera. Dlaczego miałaby jednak poruszać ten temat?

Otóż, według mnie, podczas walki początkowej Rey nie będzie używała broni, ale w krytycznym momencie bitwy zmierzy się z jednym z Rycerzy Ren. 

Rycerza Ren wyobrażam sobie jako kogoś pomiędzy Inkwizytorem a pełnoprawnym lordem Sithów, całkiem nieźle wyszkolonego w używaniu Mocy, do tego korzystającego z jakiejś formy miecza świetlnego (z podwójnym ostrzem, z przedłużoną rękojeścią, etc.). Rey pokona go z trudem, dzięki Mocy (i/lub któremuś z jej duchów, powiedzmy… Luke’owi) i pomocy któregoś z przyjaciół – może Finna? Wtedy też dojdzie do wniosku, że będzie musiała odbudować broń, albo stworzyć nową, a jedyną osobą, która będzie mogła jej pomóc, okaże się właśnie Maz Kanata.

Tymczasem Kylo Ren będzie rządził twardą ręką gdzieś z głębi terytoriów zależnych od Najwyższego Porządku (na podobieństwo Snoke’a)Obstawiam tutaj planetę Mustafar bądź jakąś inną, bliżej nieznaną – nie liczyłbym w tym przypadku na Coruscant bądź Korelię. Kiedy dowie się o utracie taktycznie istotnej planety, wezwie do siebie pozostałych przy życiu Rycerzy Ren, żeby ustalić strategię dalszego działania (w dalszym ciągu uważam, że Rycerze Ren to nieco zmodyfikowana forma wielkich moffów z Oryginalnej Trylogii). Będą mu całkowicie podporządkowani, ale kompetentni (tacy psychofani Vadera, ale z odpowiednim wykształceniem), czym zdenerwują Huxa. 

Kiedy dojdzie do spotkania, w rozmowie pomiędzy dawno niewidzianymi towarzyszami zostanie ukazane co nieco z przeszłości Snoke’a i jego indoktrynacji.

Wydaje mi się, że w pewnym momencie Kylo dowie się o spotkaniu Rebeliantów z Huttami, na które wyśle Huxa i część swoich towarzyszy.

Wszystko ma chyba mniej więcej sens, przynajmniej póki co, prawda?

No nic, jedźmy dalej przetartym szlakiem przy założeniu, że Ruchowi Oporu chodzi o osiągnięcie celu numer jeden i dwa. Spotkanie odbędzie się na „nowej” pustynnej planecie (zdjęcia z planu pojawiły się w internecie), co wzmacnia moje przekonanie, że Maz Kanata zorganizuje audiencję u Huttów (może u syna Jabby, w końcu uniwersum ma być spójne, no nie?). Jednym z uczestników tej rozmowy będzie Lando ze swoją córką – dalej szuler, ale bogaty i wpływowy, któremu również nie w smak będą rządy Najwyższego PorządkuEwentualnie on także pomoże w zorganizowaniu spotkania, ponieważ nie jest w stanie samodzielnie finansować przedsięwzięcia Ruchu Oporu*.

W tej sekwencji filmu akcja będzie rozbita na dwa tory – z jednej strony będą prowadzone negocjacje, z drugiej intymna rozmowa pomiędzy Maz i Rey. Wtedy Rey dowie się wszystkiego, czego powinna, w tym historii o mieczu oraz sposobie jego naprawy. Obstawiam także, że Kanata pomoże jej jakoś naprawić broń jeszcze w trakcie rozmów.

Podczas dysputy, która wcale nie będzie szła po myśli Poe i Finna, dojdzie do ataku Najwyższego Porządku. Obstawiam, że albo wywiad wroga będzie śledził przeciek ze swojej strony, albo ktoś z Huttów zdradzi w zamian za odpowiednią nagrodę.

Jak już mówiłem, do akcji ruszy generał Hux i kolejni Rycerze Ren. W trakcie walki, wbrew początkowym zapewnieniom, prawie wszyscy przywódcy przestępczego światka zostaną wymordowani na osobisty rozkaz Rena. Lando pomoże uciec Finnowi i spółce oraz jednemu z ocalałych bossów (o tak, takie przewrotne nawiązanie do Powrotu Jedi)Tymczasem Rey zmierzy się z Rycerzami Ren, jednak zanim zdoła się z nimi uporać, jeden zabije Kanatę.

Zrozpaczona Rey, wspierana przez ducha Skywalkera, najpierw upora się z Rycerzami Ren a potem, w ostatniej chwili, dotrze do Sokoła Millennium.

Tam uratowany Hutt zgodzi się na współpracę z Ruchem Oporu i poda im miejsce pobytu Kylo.

Już widzę ten uśmiech na twarzy Poe i słyszę te słowa o płomieniu Rebelii zdolnym spopielić Najwyższy Porządek.

A potem…

No cóż, co będzie potem, dowiecie się w swoim czasie, ponieważ, po raz pierwszy na tej stronie, postanowiłem rozbić tekst na dwie części.

Bynajmniej nie dlatego, żeby zwiększyć poczytność, ale druga część jest równie obszerna, jak pierwsza, a chciałbym dotrzymać swojego przyrzeczenia, przyświecającego powołaniu do życia Nerfopasa – ma być krócej!

I będzie!

A jeśli ktoś uważa moje dotychczasowe przemyślenia za szalone, to tym bardziej zachęcam do zapoznania się z resztą. To dopiero będzie jazda!

Tymczasem, Moi Drodzy Czytelnicy…

Z okazji minionych już Świąt Bożego Narodzenia chciałbym Wam wszystkim złożyć najserdeczniejsze życzenia spokoju, radości, wewnętrznego pokoju i niezwykle ważnej umiejętności znalezienia choćby iskierki szczęścia w każdym dniu naszego życia.

Nawet, jeśli będzie to kilka głębszych oddechów w miarę czystego powietrza podczas podróży zatłoczonym tramwajem.

K.

* W ramach wyjaśnienia, skąd Rebelia bierze skromne środki na walkę z Porządkiem.
Reklamy


Kategorie:Rebeliancka Kantyna, Saga Star Wars

Tagi: , , , , , , , , , , ,

2 replies

  1. Ale bzdury piszesz .

    Polubienie

  2. Niezła koncepcja, szczególnie pomysł z kartelami.

    Każdy jednak ma swoja wizję, a w mojej:

    – Rey przez rok bardzo dojrzeje w mocy. Mam nadzieję, że J.J. nie zrezygnuje z „więzi mocy” pomiędzy Rey i Kylo. Kylo przez tę więź mógłby np próbować dowiedzieć się gdzie jest baza rebeliantów, a Rey przewidzieć następny krok Bena.

    – Kylo (jak u Ciebie) rządzi twardą ręką. Nie ma już tutaj mowy o próbie nawracania Rey. Jedynym wyjściem jest ich pojedynek wieńczący film. I mimo, że oboje są moimi ulubionymi postaciami to chyba lepiej by było jakby, któreś z nich zginęło.

    – Poe jest przywódcą rebeliantów, ale ma jedną ostatnią akcję w X-wingu

    – Finn – też go widzę, jako jakiegoś dowódcę rebeliantów, ale nie wiem co by mógł ciekawego zrobić – to jedna z postaci, które mnie denerwują

    – ogólny plot: wielka niewiadoma, ale myślę, że głównym celem rebeliantów będzie zabicie Kylo Rena

    – fajnie jakby Hux próbował obalić Kylo i zająć jego miejsce, co w ostatecznym rozrachunku skończy się śmiercią generała np. z rąk rycerzy Ren

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: