Ewan McGregor zadowolony ze zmiany nastawienia do Prequeli

obi-wan-kenobi-ewan-mcgregor-visible-happiness

Choć pośród wielu wciąż cieszy się raczej złą sławą, Trylogia Prequeli Gwiezdnych Wojen zdaje się zdobywać coraz większe uznanie. Przez wzgląd na sentyment (lub w celu wykazania, jak rzekomo złe są produkowane obecnie filmy z serii) coraz więcej widzów, szczególnie rzecz jasna fanów Star Wars, wydaje się przyznawać, że gwiezdnowojennych prequeli George’a Lucasa wcale nie uważają za złe, a nawet są w stanie uznać je za wartościowe.

Z coraz pozytywniejszego nastawienia względem trylogii, w której występował, cieszy się Ewan McGregor – aktor szkockiego pochodzenia, wcielający się w trzech filmach Sagi w postać Obi-Wana Kenobiego, wcześniej graną przez Aleca Guinessa. Mimo że jego samego zwykle, nawet w najmniej pochlebnych opiniach, wymienia się jako jeden z najjaśniejszych punktów filmów, McGregora bardzo satysfakcjonuje mniej antypatyczny odbiór Prequelowej Trylogii, o czym wspomniał przy okazji dyskusji o Gwiezdnych Wojnach z Joanną Robinson, przeprowadzonej w ramach materiału Vanity Fair o dwudziestu pięciu scenach z ostatnich dwudziestu pięciu lat, które wywarły największy wpływ na kino.

Epizod III był w całości kręcony na green screenie – postawili nas na zielonych dyskach, na zielonej podłodze i na zielonym tle, a człowiek na podłodze obracał nami jak kurczakami, podczas gdy my rzucaliśmy się na siebie z mieczami świetlnymi. Tylko obecność drugiego aktora podtrzymuje cię emocjonalnie. W Epizodzie II bywałem sam, mówiąc do powietrza. Ale ta scena [finał Zemsty Sithów – przyp. red.] stanowiła prawdziwy wstrząs dla Obi-Wana. Straciłem Anakina i widoczne staje się zagrożenie, do którego to może prowadzić w Epizodach IV, V i VI. Przy całym moim marudzeniu na green screeny, podobało mi się granie Obi-Wana i to połączenie z Aleckiem Guinessem. George Lucas chciał zrobić coś zupełnie innego w Prequelach. Dlatego ludzie poczuli się oszukani. Przykro było słuchać, jak ludzie się z tego śmieją i żartują. Ale teraz, wiele lat później, Prequele znaczą wiele dla pokolenia, które wtedy dorastało. Zamiast zniesmaczonych i cynicznych opinii, wysłuchuję teraz pozytywnych reakcji ludzi, dla których, jako ówczesnych dzieci, te filmy zostały zrobione. Bardzo mnie to cieszy.”

Czy Prequele z czasem całkowicie przestaną być obiektem licznych żartów i kpin, a zostaną docenione przez ogół widzów? Na ten moment trudno cokolwiek stwierdzić w tej kwestii, jednak jeśli obecny trend utrzyma się jeszcze trochę, niewykluczone, że dojdzie do momentu, w którym Mroczne widmo, Atak klonów i Zemsta Sithów uznane zostaną za naprawdę wartościowe elementy Sagi. Tymczasem pozostaje nam uważnie obserwować rozwój sytuacji.

Reklamy


Kategorie:Saga Star Wars

Tagi: , , , , , , , , ,

1 reply

  1. Ewan McGregor jest Szkotem, a nie szkockiego pochodzenia, tak jak zapewne autor newsa jest Polakiem, a nie polskiego pochodzenia.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: