Seriale

Artysta zdradza, w jaki sposób stworzył Dartha Vadera z finałowego odcinka „The Clone Wars”

Darth Vader jest prawdopodobnie najbardziej ikoniczną postacią świata Gwiezdnych wojen, nie powinno więc nikogo dziwić, że w jakiejś formie pojawia się w niemal każdym dziele związanym z odległą galaktyką. Nie inaczej sytuacja ma się z finałowym sezonem Wojen klonów – jeśli oglądaliście odcinek zamykający prawie 12-letnią historię, z pewnością wiecie, że na samym jego końcu pojawił się właśnie Lord Sithów. Dość istotnym aspektem wyglądu Vadera jest fakt, że w każdej produkcji design jego zbroi zrealizowany jest nieco odmiennie, by dopasować go do ogólnej stylistyki filmu, komiksu czy serialu.

Właśnie tę kwestię dotyczącą projektowania wyglądu Mrocznego Lorda wskazał artysta, który pracował nad nim w ramach ostatniego sezonu The Clone Wars. Uwagę zwraca jednak coś zupełnie innego – jak pisze na swoim profilu plunkdroid, osiągnięcie zamierzonego efektu wymagało opracowania trójwymiarowego modelu Vadera w dość niecodzienny sposób, różniący się od tego, jak zazwyczaj pracuje rysownik.

https://www.instagram.com/p/CDhZTLRDpF2/

„(…) Proces projektowania [Dartha Vadera – przyp. red.] był niecodzienny. W normalnych warunkach stworzyłbym najpierw dwuwymiarowy rysunek i geometria finalnego modelu byłaby oparta właśnie na nim. Tym razem wziąłem model 3D Vadera z serialu Rebelianci i przerobiłem go tak, by pasował do stylistyki Wojen klonów. (…)”

Trzeba przyznać, że ostateczny efekt wyszedł zadowalająco i wygląd pancerza rzeczywiście nie odstaje stylistycznie od całokształtu ostatniego sezonu serialu.

Poniżej możecie porównać designy kostiumów Vadera z Rebeliantów i Wojen klonów. Warto zaznaczyć, że model z Rebels wzorowany był na oryginalnych konceptach Ralpha McQuarriego, stąd bardziej pociągły kształt maski. Model z The Clone Wars jest natomiast zdecydowanie mocniej zbliżony do filmowego pierwowzoru.

Która wersja bardziej do Was przemawia? Dajcie znać w komentarzach!

Podobne posty

Jeden komentarz

    1. O Tak! Podpisuje się do komentarza wyżej. Zdecydowanie. Zwłaszcza, że to na dzień dzisiejszy trzeci jak nie drugi tak epicki. Ten z „TESB” po dziś dzień wymiata, ale ten z „TCW” to śmiało może rywalizować do Tego od „R1”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Wykryto Adblocka :(

Hej! Nasza strona to owoc pracy pasjonatów, lecz musi się również utrzymać! Działamy głównie dzięki reklamom, które wyświetlamy. Rozważ wyłączenie Adblocka, aby zapewnić nam możliwość dalszego dostarczania ciekawych treści.