W minioną środę na Disney+ zadebiutowały ostatnie trzy odcinki Andora. Emisja 2. sezonu trwała od kwietnia, tak że nie spędziliśmy z serialem zbyt wiele czasu. Nic więc dziwnego, iż fani czują niedosyt i bardzo chętnie sięgają po pierwszy filmowy spin-off sagi Star Wars. Łotr 1 po niemal dziesięciu latach od premiery stał się hitem na platformie streamingowej.
Jak przekazuje Star Wars News Net, Łotr 1 w ostatnim czasie zdołał podbić Disney+. Film znalazł się na pierwszym miejscu na liście najbardziej popularnych pozycji dostępnych w ofercie serwisu. Oczywiście wynika to także z faktu, iż Andor kończy się w punkcie stanowiącym idealny moment do błyskawicznego wejścia w produkcję z 2016 roku. Akcja finału serialu bezpośrednio poprzedza wydarzenia z pierwszego tytułu spod szyldu A Star Wars Story.
Fakt ten udowadnia, iż ogrom widzów pozostaje naprawdę entuzjastycznie nastawiony do serii. Publika nie tylko chętnie sięga po nowy projekt, ale też chętnie celebruje udane premiery, powracając do starszych przedstawicieli cyklu. Łotr 1 nie jest zresztą jedynym przypadkiem, bo Gwiezdne wojny praktycznie cały czas mogą pochwalić się dobrymi wynikami na streamingu. W czołowej dziesiątce Disney+ miejsca zajmuje aż pięć produkcji z uniwersum Star Wars. Poza Łotrem 1 na liście znajduje się oczywiście Andor, a także Nowa nadzieja, Mroczne widmo oraz Zemsta Sithów.
A Wy zdecydowaliście się sięgnąć po jakiś gwiezdnowojenny projekt zainspirowani Andorem? Niedawno do Biedronek trafiły wznowienia kilku książek, w tym Katalizatora, który może być bardzo dobrym uzupełnieniem spin-offu i jego serialowego prequela.
Zapraszamy Was też do zapoznania się z naszą dyskusją na temat finału serialu.





