Na przestrzeni ostatnich kilku lat już wielokrotnie mieliśmy do czynienia z filmowymi projektami Star Wars, które nigdy nie zobaczą światła dziennego. Zapowiedzianej w 2017 roku trylogii Riana Johnsona chyba nikt już nie oczekuje. Inna trylogia – za którą odpowiadać mieli twórcy Gry o tron – rozpadła się na skutek miażdżących opinii o ostatnim sezonie przeboju HBO. Po Rogue Squadron, którego premierę planowano na 2023 rok, słuch zaginął. Ale o jeszcze jednym takim filmie moglibyśmy nawet nie wiedzieć, gdyby nie Adam Driver.
W wywiadzie udzielonym Associated Press aktor wcielający się w trylogii sequeli w Kylo Rena ujawnił bowiem, iż był zaangażowany w prace nad filmem, który nosiłby tytuł The Hunt for Ben Solo. Co ciekawe, fabuła tej produkcji miała być osadzona po Epizodzie IX – dalsze szczegóły nie są znane, więc trudno cokolwiek ocenić. Adam Driver twierdzi jednak, że wszystko składało się w bardzo obiecującą całość.
„Zawsze chciałem zrobić więcej Gwiezdnych wojen. Rozmowy na temat tego prowadziłem od 2021. Kathleen [Kennedy] się ze mną skontaktowała, a ja powiedziałem, że dla świetnego reżysera i świetnej historii stawię się na planie w sekundę. Kochałem tę postać i uwielbiałem go grać.”
Aktor rozwijał koncept we współpracy z filmowcem Stevenem Soderberghiem, który wraz z Rebeccą Blunt przedstawił zarys fabularny Lucasfilmowi. Według Drivera – Kathleen Kennedy, Dave’owi Filoniemi i Carrie Beck bardzo się on spodobał. Zakontraktowano Scotta Z. Burnsa do napisania pełnego scenariusza.
„[To był] jeden z najfajniejszych scenariuszy, w jakie byłem zaangażowany. Zaprezentowaliśmy go w Lucasfilmie. Byli zakochani w tym pomyśle. Całkowicie rozumieli, co i dlaczego chcemy zrobić.”
Co zatem poszło nie tak? Adam Driver nie pozostawił żadnych wątpliwości: na przeszkodzie stanęli włodarze Disneya.
„Zabraliśmy projekt do Boba Igera i Alana Bergmana, którzy powiedzieli »nie«. Nie rozumieli, jakim sposobem Ben Solo miałby być żywy. I tyle z tego było. Nazywało się to The Hunt for Ben Solo i było naprawdę fajne. Ale już nie istnieje, więc w końcu mogę o tym powiedzieć.”





