Przeskocz do treści
Reklamy

O nas

Strona Star Wars: Rebelianckie Szumowiny powstała w listopadzie 2015 roku. Jesteśmy serwisem dość młodym, ale prowadzonym przez doświadczoną ekipę, która ma na koncie kilka innych projektów. Kochamy Gwiezdne Wojny i jesteśmy ich oddanymi fanami, a naszym głównym celem jest zarażanie tą pasją innych. Naszym priorytetem jest również jak najwyższa jakość treści, którą przedstawiamy naszym fanom, dlatego dbamy o to, by była ona poprawna zarówno pod względem merytorycznym, jak i językowym.


Redaktor Naczelny

13939611_1233459750030039_4064211560918010176_nMam na imię Mikołaj. Rebelianckie Szumowiny zakładałem samodzielnie, choć niemały udział miała w tym również moja kochana dziewczyna, która zawsze służy mi dobrą radą, gdy tego potrzebuję, oraz korektą tekstu, kiedy nie mam pewności, czy w moim słowotoku nie ukryły się jakieś byki.

Fanem Gwiezdnych Wojen jestem od małego. Pamiętam czasy, gdy oglądałem w telewizji Imperium Kontratakuje, nie do końca jeszcze rozumiejąc, co widzę na ekranie, ale chłonąc każdy moment filmu. Później przyszła Trylogia Prequeli, które na nowo rozbudziły miłość do odległej galaktyki u już nieco bardziej świadomego chłopca. Choć jest to opinia raczej niepopularna, uważam się za zwolennika Prequeli, bo tak naprawdę to one ukształtowały mnie jako prawdziwego fana Sagi.

Lubię także dotychczasową robotę Disneya i nie widzę problemu w tworzeniu kanonu Star Wars od nowa.

Mam nadzieję, że znajdziecie na Szumowinach to, czego szukacie. :) Niech Moc będzie z Wami, Rebelianci!


Zastępca Redaktora Naczelnego

kajetan

Mam na imię Kajetan. Jestem kinomanem z zapałem pochłaniającym wszystko od arthouse’u po produkcje klasy B. Szczególnie umiłowałem sobie science-fiction i fantasy, a Gwiezdne Wojny miały nieszczęście kwalifikowania się do obu gatunków. I tak obok Indiany Jonesa oraz Władcy Pierścieni  stały się jedną z moich ulubionych serii. Jestem na tyle młody, że oglądanie sagi zaczynałem od Prequeli i choć obecnie nie byłbym w stanie powiedzieć o nich zbyt wiele dobrego, cały czas je lubię.


Felietonista

jakubstępień

Mam na imię Jakub. Łodzianin z urodzenia i z wyboru. Niespecjalnie mnie obchodzi, kto strzelił pierwszy, grunt, że to Han trafił. Jak zdecydowana mniejszość fanów, interesuję się doktrynami politycznymi prezentowanymi w świecie Gwiezdnych Wojen, zakładam, że Rey jest ze Skywalkerów i wierzę, że Snoke to tak naprawdę Ezra Bridger.

 


Administratorka Instagrama

WeronikaMam na imię Weronika i odkąd przypadkowo obejrzałam pierwszy raz Powrót Jedi, tak do dzisiaj chcę rozwijać moją pasję. Najbardziej emocjonujące momenty utwierdzają mnie w przekonaniu, że Gwiezdne Wojny to wspaniałe uniwersum. Wzruszające sceny wywołują u mnie szklane oczy, a te żywiołowe zupełnie inne emocje. Nie zapominam o polityce, czy spokojniejszych fragmentach, które kształtują całą sagę.

 


Administrator kanału YouTube

DarekCześć! Mam na imię Darek i zajmuję się głównie kanałem Rebelianckich Szumowin na YouTube.

Swoją przygodę z Gwiezdnymi Wojnami zacząłem już jako dzieciak. Tak naprawdę zaczęło się to głównie dzięki mojemu tacie, który zawsze był miłośnikiem sci-fi i fantastyki. Najpierw, o ile mnie pamięć nie myli, widziałem Gwiezdne Wojny z kaset VHS. Świat, który został tam pokazany, pochłonął mnie bez reszty, a moim odwiecznym marzeniem stało się zostać Jedi, posiadać miecz świetlny i być silnym w Mocy. Człowiek dorastał, a miłość do świata Gwiezdnych Wojen nigdy nie minęła, a wręcz narastała. Uwielbiam wszystkie części filmowe, gry, książki i komiksy. Jeżeli chodzi o znajomość teraz już kanonu Legend, to nieszczególnie byłem w nich zagłębiony. Teraz jednak, kiedy powstał nowy kanon tworzony przez Disneya, staram się być ze wszystkimi materiałami na bieżąco.

PS. Ponadto posiadam swój kanał na YT, na którym zamieszczam materiały wideo z ulubionych (i nie tylko) gier komputerowych. ;)


Administrator działu ciekawostek

Michał

Mam na imię Michał. Choć jestem studentem fizyki, to jej traktowanie w Gwiezdnych Wojnach wcale mi nie przeszkadza. Fanem jestem dość krótko, Sagę pierwszy raz w życiu obejrzałem kilka dni przed Przebudzeniem Mocy za namową „podjaranego” nowym filmem kumpla. I wpadłem. Zakochałem się już od pierwszego seansu. Urzekła mnie stylistyka, polityka, bogactwo świata oraz przede wszystkim emocje. Zaraz po tym przyszedł czas na pierwsze książki, komiksy… Obecnie próbuję znaleźć w pokoju miejsce na coraz to nowe pozycje i gadżety, a ponadto staram intensywnie udzielać się w fandomie zarówno w internecie, jak i „w realu” , będąc członkiem Toruńskiego Imperium Star Wars.

Reklamy
%d blogerów lubi to: