Seriale

„The Mandalorian” S01E06 – wrażenia z odcinka

The-Mandalorian-S01E06-Concept-art

Za nami szósty odcinek The Mandalorian zatytułowany The Prisoner, przyszedł więc czas na naszą ocenę. Muszę powiedzieć, że to moja najtrudniejsza recenzja, odkąd wystartował 1. sezon serii od Jona Favreau, ponieważ po seansie najnowszego epizodu towarzyszyły mi bardzo ambiwalentne odczucia. Jestem zły na twórców, że przy sezonie składającym się z zaledwie ośmiu odcinków, gdzie każdy z nich trwa niewiele więcej niż pół godziny, dostajemy trzeci filler z rzędu (sic!), jednak patrząc na drugą stronę medalu, Więźnia oglądało się naprawdę dobrze.

Tym razem Mando odwiedza stację kosmiczną, która okazuje się należeć do znajomego z dawnych lat. Główny bohater przeżył z nim kiedyś wiele przygód (co możemy wywnioskować z rozmowy na samym początku odcinka) i w poszukiwaniu zarobku postanowił załapać się do kolejnej fuchy. W międzyczasie dane jest nam poznać resztę ekipy rzezimieszków, mających współpracować z Mandalorianinem podczas planowanego skoku, pośród której znajdziemy zwinną Twi’lekankę, niezwykle silnego Devaronianina, byłego imperialnego snajpera oraz droida. Niedługo później okazuje się, że skok, jaki planuje ekipa, nie jest atakiem na inny gang, jak sądził Mando, ale akcją uwolnienia więźnia z transportu należącego do Nowej Republiki, co automatycznie zapala ostrzegawczą lampkę u naszego protagonisty. Jak nietrudno się domyślić, załoga wyrusza na misję i pewnym sensie kończy się ona sukcesem. Rolą tej recenzji nie jest jednak zdradzenie Wam całej fabuły, lecz zachęcenie, byście poznali ją sami, zatem w kwestiach fabularnych zatrzymam się tutaj.

mandalorian-chapter6

W odcinku tym przede wszystkim przemówił do mnie klimat znany z klasycznych filmów opowiadających o skokach na banki czy inne pilnie strzeżone placówki. Dostaliśmy ciekawą i różnorodną ekipę, dawkę ciętego poczucia humoru oraz elementy zwrotu akcji – zdradę i nieprzewidziane komplikacje, które w przypadku światka przestępczego chyba nie mogą się nie pojawić.

Co ciekawe, jest to jak dotąd nasze najlepsze spojrzenie na Nową Republikę w formie wizualnej – do tej pory jakiejkolwiek związane z nią motywy był pomijane w filmach czy serialach dziejących się w czasach Trylogii Sequeli (w sadze Skywalkerów widzimy tylko Ruch Oporu, w serialu Resistance także nie mamy zbyt wiele nawiązań). Podobał mi się design droidów strzegących statku więziennego, wizualnie przywodzących na myśl HK-47 z serii gier Knights of the Old Republic. Zobaczenie strażnika w dyżurce noszącego charakterystyczny hełm z czasów Rebelii także było miłym nawiązaniem (nie wiem, czy zwróciliście uwagę, ale wcielił się w niego Matt Lanter, czyli głos Anakina Skywalkera z serialu Wojny klonów).

Matt-Lanter-as-a-New-Republic-Soldier-on-Mandalorian

Tak jak wspomniałem wcześniej, The Prisoner był niestety trzecim zapychaczem z rzędu, który nawet o milimetr nie popchnął fabuły serialu do przodu. Głównym zadaniem tego odcinka było pokazanie, że Mando nie zawsze był takim dobrotliwym łowcą, jakiego znamy teraz, i ma trochę czarnych kart w swojej historii. Nie mówię, że to źle, bo fajnie znać przeszłość protagonisty, któremu kibicuje się w trakcie kolejnych odcinków, ale wciąż czuję niedosyt prawdziwej, ważnej z perspektywy uniwersum fabuły.

Na koniec muszę wspomnieć o jeszcze jednym >>Easter Eggu<< z samej końcówki, którego nikt z Was z pewnością nie pominął, jeśli oglądaliście już omawiany epizod. Mogę go skomentować tylko w jeden sposób: „A surprise, to be sure, but a welcome one.”. Cały ten odcinek był wręcz napakowany smaczkami, które uważni fani zapewne wychwycili w mgnieniu oka.

Do końca tego sezonu pozostały jeszcze tylko dwa odcinki i mam ogromną nadzieję, że oba skupią się już tylko i wyłącznie na popchnięciu głównego wątku do jakiegoś sensownego rozwiązania, które pozwoli nam w napięciu oczekiwać na powstający drugi sezon The Mandalorian.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.