Saga Star Wars

Mark Hamill potwierdza plotkę dotyczącą ręki Luke’a Skywalkera w „Przebudzeniu Mocy”

Jedną z najbardziej ikonicznych scen całej sagi Star Wars jest moment, w którym Luke Skywalker traci swoją rękę wraz z mieczem świetlnym podczas pojedynku z Darthem Vaderem, mającym miejsce pod koniec Imperium kontratakuje. Lata później miecz Luke’a (wcześniej należący do Anakina) trafia w ręce bohaterki trylogii Sequeli, Rey, jednak nierozwiązaną kwestią pozostaje to, co działo się z mieczem oraz odciętą dłonią Skywalkera w czasie poprzedzającym wydarzenia z Przebudzenia Mocy.

Opublikowany niedawno wpis odtwórcy roli Luke’a, Marka Hamilla, uchyla rąbka tajemnicy, zdradzając, że pierwotny scenariusz VII Epizodu zakładał, iż w sekwencji otwierającej film będziemy świadkami dość niecodziennego widoku – mieliśmy bowiem zobaczyć dłoń Skywalkera zaciśniętą wokół broni jego ojca, unoszącą się w przestrzeni kosmicznej. Ciekawsze jest jednak to, co miało nastąpić później.

„Oryginalny scenariusz Przebudzenia Mocy zakładał, że w pierwszej scenie zobaczymy odciętą dłoń Luke’a Skywalkera w przestrzeni kosmicznej, wciąż trzymającą jego miecz świetlny.

Weryfikacja faktów: PRAWDA

Gdy moja dłoń w końcu wpadłaby w stratosferę, ciało i kości miały ulec spaleniu, a miecz świetlny miał wbić się w powierzchnię nieznanej planety. Wyobraźcie sobie: gdyby ta sekwencja pozostała w filmie, zapewniłbym sobie kolejne cameo i do tego miałbym dwa razy więcej czasu ekranowego!”

Choć opisywana scena z pewnością robiłaby wrażenie na ekranie, to sama obecność dłoni Luke’a w przestrzeni kosmicznej nie miałaby zbyt wiele sensu z perspektywy wydarzeń ukazanych w Epizodzie V. Jak zapewne doskonale wiecie, Miasto w Chmurach znajduje się bezpośrednio w atmosferze Bespina, jeśli zatem dłoń i miecz w ogóle wydostałyby się z obrębu stacji, prędzej zadziałałaby na nie siła potężnej grawitacji gazowego olbrzyma i obie własności młodego Skywalkera spotkałby marny koniec w niedostępnych odmętach planety.

Patrząc na tę kwestię w ujęciu całej trylogii Sequeli, lepiej się stało, że twórcy zrezygnowali z umieszczenia tej sceny w Przebudzeniu Mocy. Byłaby to jedynie kolejna niespójność pokroju ogromnych szczątków drugiej Gwiazdy Śmierci z The Rise of Skywalker, po której w Powrocie Jedi pozostał jedynie pył.

Podobne posty

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Wykryto Adblocka :(

Hej! Nasza strona to owoc pracy pasjonatów, lecz musi się również utrzymać! Działamy głównie dzięki reklamom, które wyświetlamy. Rozważ wyłączenie Adblocka, aby zapewnić nam możliwość dalszego dostarczania ciekawych treści.