Komiksy Star Wars – podsumowanie miesiąca (maj, czerwiec 2020)

Jak już zapewne zdążyliście zauważyć, pandemia nie miała najlepszego wpływu na rynek komiksowy – wiele wydawnictw, w tym Marvel i IDW, zawiesiło swoje premiery, a po wznowieniu bardzo ostrożnie dawkują kolejne zeszyty starych i nowych serii. Z tego względu w dzisiejszym podsumowaniu komiksowym omawiamy dwie premiery majowe oraz dwie czerwcowe. Jak wypadają gwiezdnowojenne komiksy towarzyszące nam w tych trudnych czasach?

Doctor Aphra #1 (2020)
Scenariusz: Alyssa Wong

Rysunki: Marika Cresta

doctor-aphra-2020-cover-1

To naprawdę świetny początek serii, która najwyraźniej na pierwszym planie postawi archeologię i poszukiwanie tajemniczych artefaktów! Dowiadujemy się całkiem sporo o uniwersyteckim życiu Aphry, a ekipa głównych bohaterów od razu przypadła mi do gustu – każdy ma swoje motywacje, a interakcje między nimi nie zawodzą. Tagge wydaje się być kliszowym, karykaturalnym antagonistą, ale przynajmniej w tym zeszycie podobała mi się owa kreacja, w dodatku oferująca możliwość spojrzenia na imperialne elity. Kreska jest całkiem prosta, ale przyjemna dla oka – mógłbym jedynie przyczepić się wyglądu Aphry, która (tradycyjnie) w każdej serii wygląda zupełnie inaczej. Drugi minus to żarty, a w zasadzie ich brak – mam nadzieję, że w kolejnych zeszytach doświadczymy powrotu wisielczego humoru.


Adventures: The Clone Wars – Battle Tales #1
Scenariusz: Michael Moreci

Rysunki: Derek Charm, Arianna Florean

clone-wars-battle-tales-cover-1

Nowa seria od IDW osadzona jest między Atakiem klonów a Wojnami klonów, co daje spore pole do popisu w kwestii ukazania klonów i ich relacji z Jedi. Pierwszy zeszyt Battle Tales trzyma solidny poziom, ale jestem raczej daleki od zachwytów. Fabuła zasadniczej historii oraz kreska pozostawiają nieco do życzenia – niekoniecznie podobało mi się takie przedstawienie postaci, a choć morał mówiący o wykonywaniu rozkazów i wspieraniu dowódcy został pokazany jak najbardziej poprawnie, tak cała otoczka nie nie zawierała w sobie nic, co byłoby warte zapamiętania. Niemniej, początek wspomnianej wyżej relacji klonów z dowódcami zdecydowanie zaliczam na plus, a dla fanów okresu Prequeli to pozycja obowiązkowa.


Bounty Hunters #3
Scenariusz: Ethan Sacks

Rysunki: Paolo Villanelli

bounty-hunters-cover-3

Trzeci zeszyt o polowaniu łowców nagród na pewną łowczynię nagród, podczas którego poznajemy nowego łowcę nagród, który przeszkadza innym łowcom nagród… Tak, ja też nie mam pojęcia, o co chodzi w tej serii, poza tym, że mamy tu mnóstwo łowców nagród. Dostajemy tutaj jednak dobre pojedynki między Valancem i Bosskiem, dalsze pogłębianie charakteru tego pierwszego oraz cudowne lokacje pokroju Ruusan i księżyca-cmentarza, więc nie potrafię nie cieszyć się z czytania tej historii. Zwłaszcza, że wbrew obiegowej opinii przeładowanie kadrów i bardzo bogata kreska wcale nie męczyły oczu.


Adventures: The Clone Wars – Battle Tales #2
Scenariusz: Michael Moreci

Rysunki: Derek Charm, Megan Levens

clone-wars-battle-tales-cover-2

Drugi zeszyt miniserii o wojennych historiach z okresu Wojen klonów spodobał mi się dużo bardziej od poprzedniego. Zarówno rysunki głównej historii, jak i fabułę dotyczącą nauki przez klony wykonywania misji samodzielnie polubiłem natychmiastowo. Do tego dostajemy spojrzenie na bardzo wczesną fazę istnienia oddziału Wolfpack, mierzącego się z droidami Unii Technokratycznej z ostatniego sezonu Wojen klonów oraz Watem Tamborem. Mógłbym trochę pomarudzić, że poszczególni członkowie oddziału dostali bardzo mało miejsca na rozwój, ale to i tak solidna historia. Przy okazji czuję coraz większe zaangażowanie w klamrową opowieść, pojawiającą się na początku i końcu każdego zeszytu, więc na kolejną odsłonę Battle Tales czekam z zainteresowaniem.


Ostatnie dwa miesiące zdecydowanie nie były obfite w premiery, ale pojawiające się sporadycznie komiksy wynagrodziły długie oczekiwanie. Nowe przygody Aphry prezentują się znakomicie, Battle Tales powoli się rozkręca, a przede wszystkim dotyka bardzo ciekawej tematyki, zaś seria o łowcach nagród… pozostaje tą samą, chaotyczną serią, która z nieznanych przyczyn daje sporo radości.



Kategorie:Książki i komiksy

Tagi: , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.