Seriale

„Obi-Wan Kenobi”: Ujawniono rycerza Jedi, który miał pojawić się w serialu

Minęło już trochę czasu od długo oczekiwanej premiery Obi-Wana Kenobiego i większość emocji związanych z serialem zdążyła opaść. Nie oznacza to jednak, że od czasu do czasu nie będą pojawiały się ciekawostki związane z procesem produkcji. Najnowszą zawdzięczamy portalowi thedirect.com i dotyczy sceny z odcinka 4., gdy tytułowy bohater infiltrował fortecę Inkwizycji, chcąc uratować porwaną Leię.

Jak zapewne wszyscy pamiętają, w pewnym momencie Obi-Wan trafia do pomieszczenia, w którym zostało urządzone swoiste „muzeum”, gdzie umieszczono ciała Jedi schwytanych lub poległych w czasie Czystki. Z informacji zdobytych przez wspomniany portal wynika, że według pierwotnych planów widzowie mieli zobaczyć na ekranie jeszcze inne znane twarze.

Na stronie artstation.com pojawiły się nowe projekty postaci autorstwa Kouji Tajimy, który przy produkcji serialu zajmował stanowisko starszego artysty koncepcyjnego. Przedstawiają one rycerza Jedi Pablo-Jilla, znanego ze sceny bitwy o Geonosis w czasie drugiej części trylogii Prequeli, czyli
Ataku klonów. Z opisu projektu jednoznacznie wynika, że został przygotowany do serialu o Kenobim, co (uwzględniając, że taka postać nie pojawiła się w fabule) pozwala zakładać, że planowano umieścić go pośród ciał w grobowcu.

Pablo – Jill (artstation.com)

Wśród Jedi złożonych w fortecy był też mistrz Tera Sinube, pojawiający się wcześniej w animowanej serii Wojny klonów, pomagając Ahsoce Tano odnaleźć jej skradziony miecz świetlny. Mamy teraz możliwość obejrzenia grafik koncepcyjnych tej postaci, która używała miecza świetlnego stylizowanego na laskę.

Na ten moment nic nie wiadomo o tym, by Disney planował 2. sezon serialu, zwłaszcza, że przedstawiona historia stanowiła zamkniętą całość. Warto jednak przypomnieć, że Ewan McGregor zapewnił o chęci powrotu do roli, gdyby była taka potrzeba.

Podobne posty

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button

Wykryto Adblocka :(

Hej! Nasza strona to owoc pracy pasjonatów, lecz musi się również utrzymać! Działamy głównie dzięki reklamom, które wyświetlamy. Rozważ wyłączenie Adblocka, aby zapewnić nam możliwość dalszego dostarczania ciekawych treści.