Seriale

“Star Wars: Resistance” – wrażenia z odcinka “The Core Problem”

sw-resistance-the-core-problem.jpg

Najnowszy odcinek Star Wars: Resistance był prawdopodobnie najbardziej klimatycznym ze wszystkich epizodów, jednak nie był też pozbawiony wad.

The Core Problem (pol. Główny problem) Poe przylatuje na stację Colossus, zamierzając zabrać BB-8 przed ważną misją na Jakku, co sugeruje, że fabuła kolejnych odcinków toczyć się będzie równolegle do wydarzeń z Przebudzenia Mocy. Kaz informuje Damerona o swoich niedawnych odkryciach oraz pokazuje mu zdobytą mapę. Razem postanawiają udać się do wyróżnionego na niej układu, gdzie odkrywają zniszczone planety oraz brak gwiazdy.

Z pewnością należy zwrócić uwagę klimat całego odcinka – jest mrocznie i tajemniczo, z kolei wizyta w ruinach na księżycu wprowadza atmosferę niepewności. Mogę tylko żałować, że nie wniosła niemal nic nowego i nie poświęcono jej więcej miejsca (choć spotkałem już teorię mówiącą o tym, że był to Tehar, a zabawka odnaleziona przez Kazudę należy do Kela i Eili).

Efektownie wyglądające zniszczenie systemu może sugerować testy Bazy Starkiller, o których dotąd w uniwersum nie słyszeliśmy. Doszło także do odrobinę rozczulającej zamiany droidów – prawdopodobnie BB kończy swój udział w pierwszym sezonie, a ja mam nadzieję, że zastępujący go u boku Kaza CB-23 pokaże trochę własnego charakteru i nie będzie jego klonem w innym zabarwieniu.

Z drugiej jednak strony, jakiekolwiek sceny walk wypadły w tym epizodzie dość słabo. Potyczkę z sondą na księżycu przemilczę, bo kilkuminutowe ganianie za kawałkiem latającego żelastwa, w które nie może trafić dwójka wyszkolonych pilotów Nowej Republiki, woła o pomstę do nieba. Walka z myśliwcami wygląda już odrobinę lepiej, zwłaszcza faza, w której Najwyższy Porządek zaskakuje Kaza i Poe. Pozytywnie odebrałem też moment przelotu przez wnętrze planety, będący dość kreatywnym zakończeniem pojedynku. Jednak reszta nie zachwyca – walkom zdecydowanie brakuje dynamizmu, toczą się one zbyt wolno i zachowawczo.

Jeśli już o minusach mowa, to wspomnę o Poe, który, mimo okupacji Colossusa przez Najwyższy Porządek, paraduje po stacji w kombinezonie Ruchu Oporu.

Jest dobrze, ale wciąż może być lepiej.

Podobne posty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Wykryto Adblocka :(

Hej! Nasza strona to owoc pracy pasjonatów, lecz musi się również utrzymać! Działamy głównie dzięki reklamom, które wyświetlamy. Rozważ wyłączenie Adblocka, aby zapewnić nam możliwość dalszego dostarczania ciekawych treści.