Seriale

„Star Wars: Resistance” – wrażenia z odcinka „The Mutiny”

resistance-the-mutiny.jpg

Za nami czternasty odcinek drugiego sezonu Resistance. Widać, że sezon powoli zbliża się do końca, bowiem dostaliśmy całkiem przyjemny odcinek z satysfakcjonującym zakończeniem jednego z wątków.

The Mutiny (pol. Bunt) dochodzi do eskalacji konfliktu między kapitanem Dozą a Kraganem. Piraci postanawiają więc przejąć władzę nad stacją Colossus i w tym celu zakupują u Sidona Ithano oddział starych droidów bojowych B2.

Z pewnością jest to odcinek, który przypadnie do gustu fanom okresu Prequeli. Naprawdę miło było ponownie zobaczyć na ekranie droidy bojowe, choć niestety nie zobaczyliśmy ich w bardziej ekscytujących scenach akcji. Show prędzej skradł droid B1 przeprogramowany przez Neeku, który dostaje w tym odcinku wyjątkowo sporo czasu ekranowego. Mógłbym jednak ponarzekać, że trochę nie dało się tego odczuć i zabrakło mi nieco więcej jego szaleństwa. Rozczarował także wątek Karmazynowego Korsarza – widząc go w zwiastunie, liczyłem, że jego rola w tym sezonie będzie nieco większa, niż pojawienie się na ekranie ledwo na minutę. 

Jak wspomniałem wyżej, zakończenie wątku piratów było dość satysfakcjonujące. Co rusz dostawaliśmy wskazówki, że pokój między nimi a Colossusem jest dość chwilowy i musiał przerodzić się w konflikt, co jednocześnie nie było miernym przejęciem stacji przez kilku uzbrojonych osiłków.

Oczywiście nie zawiódł także kapitan Doza, który nabiera coraz większej pewności siebie po przygodzie z Najwyższym Porządkiem w pierwszym sezonie i z determinacją eliminuje problemy stacji – chociażby poprzez wyrzucenie piratów. Aczkolwiek możemy się zastanawiać, czy nie powrócą oni w finale, ponownie u boku Najwyższego Porządku.

Podobne posty

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Wykryto Adblocka :(

Hej! Nasza strona to owoc pracy pasjonatów, lecz musi się również utrzymać! Działamy głównie dzięki reklamom, które wyświetlamy. Rozważ wyłączenie Adblocka, aby zapewnić nam możliwość dalszego dostarczania ciekawych treści.