Publicystyka

„Obi-Wan Kenobi” (S01E04) – ciekawostki

Najnowszy odcinek Obi-Wana Kenobiego przyniósł nam kolejne smaczki i nawiązania, które warto omówić w oddzielnym artykule. Wyprawa na księżyc Nur pełna była Easter eggów związanych nie tylko z sagą Skywalkerów, ale też z grami wideo i animacjami. Przyjrzyjmy się najciekawszym z nich.

Przesłuchanie

Przesłuchanie Lei z odcinka 4. to bezpośrednie nawiązanie do prologu Nowej nadziei. Podczas pobytu w celi dziewczynka mówi, że jej ojciec jest senatorem, a ona sama księżniczką z Alderaana. Wypowiedzi te odzwierciedlają słowa Organy z Epizodu IV, kiedy po schwytaniu przez Dartha Vadera wypowiada ona kwestię: „Jestem członkinią Imperialnego Senatu w trakcie misji dyplomatycznej na Alderaan.”

Księżyc

Obi-Wan Kenobi to pierwszy serial, w którym pokazana została siedziba Inkwizycji na księżycu Nur. Sama forteca zadebiutowała w grze wideo Jedi: Fallen Order – główny bohater, Cal Kestis, musiał dostać się do niej w finałowej misji.

Oddychaj

Serialowy Obi-Wan używa tego samego aparatu oddechowego, z jakiego korzystał podczas podwodnej wędrówki do miasta Gungan w Mrocznym widmie.

Woda, wszędzie woda

Zinfiltrowanie pilnie strzeżonej siedziby Inkwizycji to niełatwe zadanie, jednak Obi-Wanowi udaje się tego dokonać dzięki przepłynięciu pod wodą do jednej ze śluz. Jest to kolejne wyraźne nawiązanie do Jedi: Fallen Order, gdzie Cal Kestis przedostał się do fortecy dokładnie w ten sam sposób.

Znajome miejsca

Odcinek 4. Obi-Wana Kenobiego zawiera kilka odniesień skierowanych wyłącznie do fanów Wojen klonów, a pierwsze pojawia się, gdy Reva wspomina planetę Balnab jako źródło swojej wiedzy o ukrywających się buntownikach. Świat ten pojawił się po raz pierwszy w jednym z odcinków 4. sezonu The Clone Wars -zatytułowanym Nomad Droids – po czym powrócił w komiksowych przygodach Hana Solo z 2019 roku.

Halo, czy ktoś mnie słyszy?

Podczas swojej misji Tala Durith i Obi-Wan korzystają z takich samych komunikatorów, jak te, które pojawiły się w Nowej nadziei.

Rozmowy na poziomie

W niemal każdej produkcji z uniwersum Gwiezdnych wojen pojawia się pewien rodzaj konwersacji, który na przestrzeni lat stał się swoistym żartem środowiskowym. Szturmowcy wspominają o T-15, T-16 lub innych urządzeniach z oznaczeniem „T”. Wciąż pozostaje tajemnicą, co dokładnie jest przedmiotem rozmów, ale szturmowcy ewidentnie uwielbiają ten temat. Kiedy Obi-Wan Kenobi przekrada się przez korytarze fortecy Inkwizytorów w 4. odcinku serialu, przechodzący obok szturmowiec wypowiada zdanie: „Masz jeden z tych T-15?”

Niech spoczywają w… niepokoju?

Gdy nasz bohater zbliża się do sali tortur, gdzie przetrzymywana jest Leia, dokonuje mrożącego krew w żyłach odkrycia – w jednym z pomieszczeń odnajduje „grobowiec” rycerzy Jedi, których przez ostatnie 10 lat upolowali Inkwizytorzy. Spośród znanych nam członków Zakonu pojawia się tam Tera Sinube, jak również Coleman Kcaj (a przynajmniej Jedi pochodzący z tej samej rasy).

Rebelianci

Opisane powyżej odkrycie stanowi również odniesienie do jednego z wątków Rebeliantów. W epizodzie Rise of the Old Masters Ezra Bridger i Kanan Jarrus wyruszają na misję ratunkową, której celem jest oswobodzenie Luminari Unduli. Jak się później okazuje, bohaterowie znajdują jedynie jej szczątki, a rzekomo uwięziona mistrzyni Jedi to jedynie element zmyślnej pułapki Imperium. Znajomość opisanego odcinka animacji nadaje pewnego kontekstu temu, co mogliśmy zobaczyć w ramach Obi-Wana Kenobiego, wyjaśniając przy tym, po co Inkwizytorom zwłoki zamordowanych Jedi.

Sala tortur

Sekwencja z sali tortur nawiązuje do dwóch innych produkcji ze świata Gwiezdnych wojen. W pierwszej kolejności kojarzy się ona ze sceną tortur dorosłej Lei w Nowej nadziei. Po raz pierwszy miejsce kaźni z fortecy Inkwizycji mogliśmy zobaczyć w Upadłym zakonie.

W dobrym stylu

Mierząc się z Darthem Vaderem na Mapuzo, Obi-Wan przegrał sromotnie (i w niezbyt dobrym stylu). Kiedy jednak brodaty Jedi przemierza podwodną fortecę, znacznie lepiej radzi sobie z mieczem świetlnym, a w pewnym momencie widzimy nawet, że przyjmuje pozę charakterystyczną dla Soresu – trzeciej z siedmiu znanych form walki, z jakich korzystali rycerze Jedi.

Mydlenie oczu

Tala stara się nakierować Trzecią Siostrę na fałszywy trop w sprawie buntowników i wspomina, że ich baza mieści na planecie Florrum – miejsce to po raz pierwszy zaprezentowano w serii Wojny klonów (odc. Dooku Captured, sezon 1.). Mieszkał tam również pirat Hondo Ohnaka, zatem świat ów mógł wydawać się idealną kryjówką dla wszelkich przeciwników Imperium.

Przybyła kawaleria

Gdy pod koniec odcinka trójkę bohaterów otacza cała zgraja szturmowców i Inkwizytorów, z niespodziewaną pomocą przychodzą im piloci buntowników, którzy ze swoich T-47 ostrzeliwują hangar, czyniąc wystarczający zamęt, by Obi-Wan, Tala i Leia mogli uciec. Myśliwce pilotowane przez buntowników po raz pierwszy zaprezentowane zostały w Imperium kontratakuje, gdzie odegrały istotną rolę podczas obrony bazy Echo na Hoth.

Ci sami, lecz nieco inni

Podczas sceny w hangarze Revie towarzyszą Szturmowcy Czystki. Formacja ta została wcześniej zaprezentowana m.in. w Upadłym zakonie, jednak ich design z Obi-Wana Kenobiego różni się znacząco od wszystkich, jakie znaliśmy do tej pory.

Podobne posty

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button

Wykryto Adblocka :(

Hej! Nasza strona to owoc pracy pasjonatów, lecz musi się również utrzymać! Działamy głównie dzięki reklamom, które wyświetlamy. Rozważ wyłączenie Adblocka, aby zapewnić nam możliwość dalszego dostarczania ciekawych treści.