Saga Star Wars

Leia i Yoda na zakulisowych zdjęciach z „The Last Jedi” ujawnionych przez Riana Johnsona

Ciężko w to uwierzyć, ale minęły już trzy lata od premiery ósmej części sagi Skywalkerów, czyli Ostatniego Jedi. Film ten zdecydowanie podzielił społeczność fanów, spośród których wielu chwaliło go za odważne i odświeżające podejście do Gwiezdnych wojen, podczas gdy inni właśnie to wskazywali jako wadę produkcji, argumentując, że powinna ona być bardziej zbliżona do schematów znanych z wcześniejszych odsłon. Niemało kontrowersji wzbudzała również ścieżka, jaką obrano dla postaci legendarnego Luke’a Skywalkera – dostrzegano w niej dojrzałe i bardzo realistyczne podejście do kwestii osobowości bohatera oraz zmiany jego poglądów po przejściu siostrzeńca na Ciemną stronę Mocy, jak i krytykowano za odwrócenie do góry nogami archetypu, jaki część fanów pamiętała z Oryginalnej Trylogii czy niekanonicznych już książek.

Niezależnie od tego, do której grupy fanów sami się zaliczaliście i wciąż zaliczacie, wypada docenić fakt, że The Last Jedi był jedną z najbardziej emocjonujących odsłon sagi Star Wars, wywołującą ożywione dyskusje nawet rok czy dwa lata po swojej premierze (to coś, czego nie udało się osiągnąć choćby The Rise of Skywalker, mimo iż było to zwieńczenie 40-letniej historii rodziny Skywalkerów).

Aby w jakiś sposób uczcić trzecie urodziny swojego dzieła, reżyser i scenarzysta Ostatniego JediRian Johnson – opublikował na Twitterze kilka autorskich fotografii z planu zdjęciowego, na których możemy zobaczyć m.in. zmarłą Carrie Fisher w roli Lei Organy oraz kukiełkę Mistrza Yody.

Pamiętacie jeszcze swój pierwszy seans VIII Epizodu? Co wtedy czuliście i jak podchodzicie do filmu dziś? Dajcie nam znać w sekcji komentarzy!

Podobne posty

Jeden komentarz

  1. Podekscytowanie, zadowolenie , szok i za każdym razem moje odczucia względem TLJ są takie same. Dziwi mnie fakt ,iż większość fanów na jakichkolwiek portalach społecznościowych , domaga się,czegoś nowego ,świeżego wychodzącego poza schemat , a gdy już to dostaną takie TLJ ,które jest przede wszystkim świetnie wyreżyserowane i spełnia te „wymogi” to są niezadowoleni ,no bo jak tak można , zrobić inne Gwiezdne Wojny.

  2. Czułem ekscytację i zniecierpliwienie. Niezwykle ciekawiło mnie rozwinięcie wątków zaczętych w przebudzeniu mocy: kim są rycerze Ren? Jaka jest historia Fina? Czy on też jest wrażliwy na Moc i dlaczego? Czy będą jakieś jego wspomnienia z czasów gdy był szturmowcem? Jakich miał tam przyjaciół? Może było więcej potencjalnych dezerterów? Dlaczego Kylo Ren ma go na oku? No i oczywiście: skąd się wziął Snoke? Z filmu dowiedziałem się że: Luke się załamał, bo miał wizję że jedyny syn jego siostry i przyjaciela, którego miał szkolić, okazał się niezwykle utalentowany, ale ciemna strona mogła go kusić, więc na wszelki wypadek lepiej go było zarąbać gdy spał, ale ten się obudził, obronił i był tak niezadowolony że spalił szkołę i wybił pozostałych uczniów. Za to każdy większy statek można łatwo zniszczyć jeśli miałoby się torpedy z napędem wchodzącym w nadprzestrzeń. Szkolić w mocy najlepiej jest samemu, tylko trzeba bardzo chcieć, to daje więcej niż mistrz-nauczyciel… Albo to przez przeczytanie właściwych książek (ciekawe czy posiadane ksero działa tak samo). W ostateczności za punkt startu wystarczy na prawdę porządna miotła.
    Nie, nie przeszkadza mi niespodzewane i oryginalne prowadzenie akcji. Przeszkadza mi gdy ktoś tworzy kontynuację i ignoruje podstawy tego co zostało zbudowane w poprzednich częściach. Chcesz nakręcić własny, odstający od wszystkiego film? Stwórz własny świat i nakręć. A jak kręcisz kontynuację to zrób kontynuację.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Wykryto Adblocka :(

Hej! Nasza strona to owoc pracy pasjonatów, lecz musi się również utrzymać! Działamy głównie dzięki reklamom, które wyświetlamy. Rozważ wyłączenie Adblocka, aby zapewnić nam możliwość dalszego dostarczania ciekawych treści.