Seriale

Pablo Hidalgo odsłania kulisy nagłego końca animacji „Star Wars: Resistance”

Minęły już niemal dwa lata od zakończenia emisji Star Wars: Resistance, animacji Lucasfilmu osadzonej w czasach trylogii Sequeli. Choć nie zyskała ona szerokiej popularności i przychylnych opinii, to zdołała ukształtować grono wiernych fanów, żałujących, że powstały zaledwie dwa sezony. O tym, dlaczego tak się stało wypowiedział się niedawno Pablo Hidalgo.

Jeden z najbardziej rozpoznawalnych członków Lucasfilm Story Group odpowiedział na Twitterze na pytanie jednego z fanów o potencjalną kontynuację losów Kazudy i załogi stacji Colossus. Okazuje się, że główną przyczyną kształtu 2. sezonu animacji było zamieszanie wynikłe z powstawania Epizodu IX.

Jak czytamy:

Nie wiem nic o planach na dalsze sezony, nie widzę też, dlaczego by miały być możliwe. Scenariusz 2. sezonu powstawał od września 2017 roku do lata 2018. Już wtedy było wiadomo, że nie będziemy w stanie dowiedzieć się wystarczająco dużo o IX Epizodzie od Bad Robot [firma producencka J. J. Abramsa – przyp. red.], a Disney+ stał się nowym priorytetem. Bez wiedzy o tym, jak ma wyglądać IX Epizod (Abrams i Terrio również zaczynali pisać we wrześniu 2017), wydawało się nierozsądne, by włączać Colossusa do większej wojny. W tym wypadku naturalnie skupiono się na rozwiązaniu historii Tam, co było ostatecznym celem. I wydaje mi się, że wyszło to serialowi na dobre.”

Wygląda więc na to, że serial ucierpiał na zawirowaniach związanych ze zmianą scenarzystów i reżysera finału sagi Skywalkerów, które znacznie opóźniły także pracę nad filmem. Gdyby scenariusz filmu był w dużej mierze gotowy w trakcie pisania Resistance, losy serialu potoczyłyby się zupełnie inaczej i 2. sezon stanowiłby prawdopodobnie istotny pomost między wydarzeniami ukazanymi w Ostatnim Jedi a IX Epizodzie, a już na pewno wpisałby losy stacji Colossus do głównej części konfliktu z Najwyższym Porządkiem.

Fanów serialu z pewnością pocieszy informacja, że twórcy świadomie zakończyli go po dwóch latach, uwikłani przy tym w problemy organizacyjne nie wynikające z ich winy, a nie byli zmuszeni anulować animacji z uwagi na niesatysfakcjonującą widownię, czy kiepskie opinie.

Podobne posty

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button

Wykryto Adblocka :(

Hej! Nasza strona to owoc pracy pasjonatów, lecz musi się również utrzymać! Działamy głównie dzięki reklamom, które wyświetlamy. Rozważ wyłączenie Adblocka, aby zapewnić nam możliwość dalszego dostarczania ciekawych treści.