Seriale

Mark Hamill świętuje rocznicę debiutu Luke’a Skywalkera w „The Mandalorian”

Dwa dni temu minął dokładnie rok od premiery finałowego epizodu 2. sezonu The Mandalorian, w którym to spotkała nas niemała niespodzianka w postaci Luke’a Skywalkera, pojawiającego się w jednej z ostatnich scen. Oryginalny odtwórca roli legendarnego Jedi, Mark Hamill, świętował ostatnio rocznicę debiutu uwielbianego przez fanów odcinka serialu.

Epizod The Rescue zawierał w sobie wszystko to, czego mogliby oczekiwać fani Gwiezdnych wojen – klimat, świetne sceny batalistyczne, mordercze droidy i niespodziewane zwroty akcji. Wisienką na torcie było jednak cameo Luke’a, który przybył na krążownik Moffa Gideona, ratując tym samym Dina Djarina, Bo-Katan, Carę Dune i Fennec Shand. Prawdziwym celem Skywalkera było jednak odnalezienie wrażliwego na Moc podopiecznego Dina, Grogu, którego esencję Mocy mógł wyczuć dzięki świątyni Jedi na Tythonie, gdzie bohaterowie trafili we wcześniejszym odcinku.

Jednakże tematem dzisiejszego artykułu nie będzie omówienie całego finału The Mandalorian, bo to zrobiliśmy już obszernie w ubiegłorocznych wrażeniach, lecz właśnie świętowanie rocznicy pojawienia się zakapturzonego Jedi w drzwiach mostka imperialnego krążownika.

Wydarzenie to przypomniał ostatnio Mark Hamill. Choć osobiście brał on udział w pracach nad ikoniczną sceną z serialu, to postanowił oddać hołd nie sobie, lecz innemu aktorowi, jakim jest Max Lloyd-Jones, będący dublerem Hamilla podczas nagrań do finału Mandalorianina.

„Szczęśliwej rocznicy powrotu Luke’a w The Mandalorian. Chciałbym podziękować mojemu dublerowi, Maksowi Lloyd-Jonesowi, który wykonał świetną robotę, mimo że był wyraźnie zbyt przystojny do tej roli.”

The Mandalorian pod wieloma względami stanowi forpocztę rozwoju uniwersum Star Wars. Jest to nie tylko pierwszy serial aktorski osadzony w Odległej galaktyce, ale też produkcja, która wprowadziła do formuły live action prawdopodobnie najpopularniejsze postaci, znane dotąd jedynie z animacji (m.in. Bo-Katan Kryze graną przez Katee Sackhoff i Ahsokę Tano odegraną przez Rosario Dawson). Natomiast żaden z wymienionych wcześniej pozytywnych aspektów serialu nie wzbudził w fandomie Star Wars tak wielkiego poruszenia, jak pojawienie się Luke’a Skywalkera. Śmiało można powiedzieć, że jest to jedna z najbardziej ikonicznych scen ostatnich lat.

Jak Wy wspominacie seans 16. rozdziału The Mandalorian? Też cieszyliście się z widoku bohatera Oryginalnej Trylogii? Dajcie znać w komentarzach!

Podobne posty

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button

Wykryto Adblocka :(

Hej! Nasza strona to owoc pracy pasjonatów, lecz musi się również utrzymać! Działamy głównie dzięki reklamom, które wyświetlamy. Rozważ wyłączenie Adblocka, aby zapewnić nam możliwość dalszego dostarczania ciekawych treści.