Recenzje

Oceniamy lutowe premiery komiksów z ery The High Republic!

Miesiąc po premierze pierwszego zeszytu na rynku zadebiutowała kontynuacja serii The High Republic od wydawnictwa Marvel. Co więcej, wczoraj miała też swoją premierę druga seria osadzona w tej erze – The High Republic Adventures, za którą stoi wydawnictwo IDW. Sprawdźmy, jak wypadają premiery!

Najnowszy zeszyt od Marvela zatytułowany jest Tomb in Space (pol. Grobowiec w kosmosie). Nowo mianowana na stopień rycerza Keeve wyprawia się razem ze swoim dawnymi mistrzem Sskeerem oraz umbariańskimi bliźniętami – Tereckiem i Ceretem – do miejsca, skąd wysłano sygnał SOS. Kiedy jednak docierają na do jego źródła, odnajdują jedynie poważnie uszkodzony statek, który padł ofiarą Nihilów. Jego eksploracja nie kończy się jedynie odnalezieniem zwłok jednego z Huttów… To kolejny świetny zeszyt Cavana Scotta. Fabuła nie należy do najoryginalniejszych, ale zgrabnie nawiązuje do innych dzieł z okresu High Republic oraz bardzo dobrze rozwija bohaterów – pojawia się między innymi Vernestra, Avar i Nihilowie, a także dowiadujemy się więcej o substancji bacta. Specyficzna więź łącząca bliźnięta wypada bardzo interesująco i autor nie stroni od jej używania do komunikacji między braćmi. Keeve próbuje odnaleźć się w nowej sytuacji, zaś Sskeer zapowiada się na najciekawszą postać serii – trauma po bitwie w mgławicy Kur w drastyczny sposób wpływa na jego osobę. Jestem ciekaw, w jakie rejony szaleństwa wpadnie podczas swojego śledztwa w sprawie zabójstwa Hutta oraz zaginięcia Cereta. Z kronikarskiego obowiązku wypadałoby wspomnieć co nieco o rysunkach, które po raz kolejny są bardzo ładne i bawią się kolorystyką, podkreślającą klimat zeszytu.

Nowa seria od wydawnictwa IDW zalicza całkiem udany start (jak na debiut w komiksach Star Wars scenarzysty Daniela José Oldera, nawet bardzo udany). Fabuła komiksu skupia się na grupie padawanów kierowanej przez Yodę, która zostaje wezwana to do systemu Trymant, gdzie dotarły reperkusje Wielkiej Katastrofy oraz przybyli złowrodzy Nihilowie. Niedoszli Jedi muszą wspomóc ewakuację ludności oraz powstrzymać katastrofę. Pomysł z grupą padawanów jest bardzo fajny, ponieważ ich perspektywa jest nieco odmienna od tego, co znamy z innych dzieł z The High Republic. Dość powierzchowne rozwinięcie postaci na razie zrzucam na karb startu serii, licząc, że twórcy wykorzystają w przyszłości całą grupę. Na plus na razie zaliczam postać Luli, przede wszystkim za jej dynamikę z Zeen – dziewczynką z planety Trymant, gdzie Moc uznaje się za coś złego. Zeen jednak jest na nią wrażliwa i w komiksie prawdopodobnie pierwszy raz w życiu publicznie daje pokaz swoich umiejętności. To bardzo świeży i ciekawy pomysł, ogromnie nie mogę doczekać się jego rozwinięcia. Cieszy mnie też skromna rola Mistrza Yody, który jednak wyróżnia się dość zabawnym przedstawieniem rysunkowym. Jednak poza tym jednym mankamentem kreska Harveya Tolibao wygląda bardzo ładnie – osobiście jednak trochę… zmęczyłem się jej przesadną szczegółowością.

Podobne posty

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Wykryto Adblocka :(

Hej! Nasza strona to owoc pracy pasjonatów, lecz musi się również utrzymać! Działamy głównie dzięki reklamom, które wyświetlamy. Rozważ wyłączenie Adblocka, aby zapewnić nam możliwość dalszego dostarczania ciekawych treści.