Seriale

„Obi-Wan Kenobi”: scenarzysta odnosi się do TEJ sceny z Wielkim Inkwizytorem oraz jej wpływu na kanon Star Wars

Prawdopodobnie wszystkich nas zaskoczyła scena z końcowej sekwencji 2. odcinka Obi-Wana Kenobiego, w której Wielkiego Inkwizytora, znanego nam wcześniej z animacji Rebelianci, spotkało coś, co (wedle obowiązującego kanonu) nie powinno się zdarzyć. Do kwestii tej odniósł się ostatnio scenarzysta serialu, poniekąd wyjaśniając, jak powinniśmy interpretować to, co zobaczyliśmy na ekranach. Uwaga, poniżej mocne spoilery!

W wywiadzie dla magazynu Vanity Fair, gdzie szerzej omówiono wszystkich Inkwizytorów z Kenobiego, Joby Harold wypowiedział się na temat momentu, w którym impulsywna natura Trzeciej Siostry bierze nad nią górę, a Wielki Inkwizytor bardzo blisko zapoznaje się z jej mieczem świetlnym. Reva przebija brzuch swojego zwierzchnika w trakcie polowania na zbiegłego mistrza Jedi, pozostawiając – wydawać by się mogło – martwego Pau’anina na ziemi. Z początku zdarzenie to wywołało wśród fanów niemałe kontrowersje, bowiem Wielki Inkwizytor pojawia się jako główny antagonista w ramach wspomnianych już Rebeliantów, których fabuła osadzona jest kilka lat po Obi-Wanie Kenobim.

Pierwszą reakcją sporej części widzów było założenie, że twórcy zdecydowali się na potężny retcon względem kanonu, modyfikując obowiązujące kontinuum na potrzeby swojej produkcji. Wygląda jednak na to, że nie taki był ich zamysł. Oto, co na ten temat ma do powiedzenia scenarzysta serialu:

„Jak wiecie, nigdy nie rozwalilibyśmy kanonu. Nic więcej na ten temat nie powiem. Kanon jest wszystkim… Wiemy, dokąd zmierzamy w serialu, więc w każdej chwili możemy wyciąć, zmienić lub przeinaczyć pewne fakty.”

Sęk w tym, że tak naprawdę owo „rozwalenie kanonu” nigdy nie może być całkiem wykluczone, ponieważ udowodniono już, że Lucasfilm nie zawsze jest skory do trzymania się własnych ustaleń fabularnych, co pokazał chociażby 1. odcinek Parszywej zgrai, a konkretnie scena wykonania Rozkazu 66 na Calebie i Depie Billabie, całkowicie różniąca się od tego, co wcześniej zawarto w komiksach.

Co się zaś tyczy sceny z Obi-Wana, zdecydowano się w tym wypadku na dość niewybredny zabieg, mający zapewne odwrócić uwagę widzów od braku pomysłu na ciekawe rozwinięcie relacji Revy i Wielkiego Inkwizytora. Ruch ten w pierwszej chwili wyglądał jak retcon, lecz w rzeczywistości okazuje się zasłoną dymną, stanowiącą pretekst do odsunięcia zwierzchnika Inkwizycji na dalszy plan.

Czy zatem Wielki Inkwizytor żyje? Z całą pewnością. Prawdopodobnie jeszcze w ramach nadchodzących 3 odcinków Kenobiego dowiemy się, w jaki sposób udało mu się uniknąć śmierci.

Podobne posty

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button

Wykryto Adblocka :(

Hej! Nasza strona to owoc pracy pasjonatów, lecz musi się również utrzymać! Działamy głównie dzięki reklamom, które wyświetlamy. Rozważ wyłączenie Adblocka, aby zapewnić nam możliwość dalszego dostarczania ciekawych treści.