Recenzje Seriale

„The Mandalorian” S02E06 (Rozdział 14) – wrażenia z odcinka

Szósty odcinek 2. sezonu The Mandalorian za nami, a ja nie mogę wyjść z podziwu, że z każdym kolejnym rozdziałem przygód Dina Djarina i Grogu jestem zmuszony zmieniać swój ulubiony epizod serialu – tym razem zdecydowanie stał się nim właśnie Rozdział 14 zatytułowany The Tragedy.

Mando i Dziecko docierają na Tython, gdzie dość prędko odnajdują Kamień Wizji, o którym wspomniała Ahsoka Tano. Gdy malec zostaje na nim posadzony, ku rozczarowaniu Dina nic się nie dzieje, jednak po chwili spokoju Grogu łączy się Mocą, która odseparowuje go od otoczenia potężną barierą, zaś na niebie pojawia się zwiastun kłopotów (a przynajmniej z początku tak sądzi bohater) – Slave I.

Tak! Nareszcie doczekaliśmy się pełnokrwistego powrotu Boby Fetta, a żeby było jeszcze ciekawiej, razem z nim do żywych powróciła Fennec Shand. Okazuje się, że po wydarzeniach z 1. sezonu łowca nagród uratował życie poszukiwanej przestępczyni, w związku z czym ma ona u niego dług wdzięczności, który teraz stara się spłacić. Tym samym sprawdziły się przypuszczenia związane z niedawnymi przeciekami, gdzie spekulowaliśmy, że być może dwójka ta będzie współpracować, szczególnie, że łączy ich wspólna przeszłość, ponieważ oboje pracowali wcześniej dla Huttów.

Jak nietrudno się domyślić, Boba śledzi Djarina, gdyż ten ma coś, na czym Fettowi bardzo zależy – pancerz należący niegdyś do Jango Fetta, a później do jego syna. Po krótkiej, lecz ostrej wymianie zdań bohaterowie dochodzą do względnego porozumienia, ale niespodziewanie pojawia się nowe zagrożenie, tym razem całkiem realne – Imperium. Na powierzchni ląduje transportowiec ze szturmowcami na pokładzie (wśród nich Mortar Trooper, o którym pisaliśmy już dwa miesiące temu) i wywiązuje się walka, w której z początku uczestniczy Fennec i Fett, zaś Din (nie wiedzieć czemu, bez swojego plecaka odrzutowego) kieruje się do Kamienia Wizji po Grogu. Możemy zobaczyć w akcji snajperkę i łowcę, którzy w widowiskowy sposób pozbywają się żołdaków. Moją szczególną uwagę zwróciła scena walki, w której Boba używał tuskeńskiego gaderffii – mocno skojarzyła mi się z walką Chirruta Îmwe z Łotra 1 w Jedha City, natomiast ta z The Mandalorian była znacznie brutalniejsza. Bariera Mocy niestety wciąż działa, w związku z czym Djarin musi pozostawić Dziecko na Kamieniu Wizji i postanawia dołączyć do walki.

Chwilę później Boba odzyskuje z Razora swój pancerz i cała trójka przegrupowuje się. Możemy zobaczyć świetną sekwencję, w której ikoniczny łowca efektownie rozprawia się ze szturmowcami, korzystając z niemal każdego asa, jaki kryje jego świeżo odzyskany sprzęt (wielu z tych sztuczek Cobb Vanth zapewne nigdy nie odkrył). Po pokonaniu szturmowców okazuje się, że nad powierzchnią planety unosi się również krążownik Moffa Gideona (nadajnik zainstalowany na Brzeszczocie w odcinku czwartym doprowadził go na Tython), o czym Din przekonuje się w bolesny sposób – Razor Crest zostaje wręcz zdezintegrowany przez wystrzał z okrętu. Po tym wszystkim, co przeszedł ten statek, moment ten był naprawdę bolesny również dla mnie.

Reklamy

Bariera Mocy chroniąca Grogu w końcu zanika, więc już w tym momencie mogliśmy domyślić się, co się zaraz stanie. Gideon wysyła po malca droidy i, jak się okazuje, faktycznie są to Dark Trooperzy, tak jak przewidywano wcześniej. Grogu zostaje porwany, a Din może jedynie przyglądać się całej sytuacji. Chwilę później ponownie pojawia się Slave I, na pokładzie którego Boba śledzi trasę przelotu droidów aż do krążownika typu Arquitens, ostatecznie potwierdzając, że to Imperium porwało malca (choć zdrowy rozsądek powinien podpowiedzieć to już w momencie, gdy zobaczyliśmy pierwszych szturmowców).

Po wszystkim Mando, Boba i Fennec spotykają się przy szczątkach zniszczonego Razora, z którego udaje się odzyskać beskarową pikę oraz ulubioną kulkę Grogu. Fett zdradza Djarinowi, że jego ojciec, Jango, również był Znajdą Mandalorian, co ostatecznie przekonuje bohatera, iż zbroja w pełni należy się łowcy nagród. W dowód wdzięczności za odzyskanie swojej należności Fett oferuje, że wraz z Fennec pomogą Dinowi uratować Dziecko z rąk Imperium. Ogromnie ucieszył mnie taki zwrot akcji, bowiem oznacza on, że będziemy mogli oglądać Temuerę Morrisona nie tylko do końca 2. sezonu, ale być może nawet w kolejnym!

Bohaterowie udają się na Nevarro, gdzie jako szeryf Nowej Republiki rezyduje Cara Dune. Djarin prosi ją o pomoc w odnalezieniu i wyciągnięciu z więzienia starego znajomego – Migsa Mayfelda, w którego w 1. sezonie wcielił się komik Bill Burr. Zdaniem Mando będzie on potrzebny do uratowania Grogu z rąk Gideona. Bardzo podoba mi się sposób, w jaki twórcy cały czas wracają i nawiązują do wątków z poprzedniego sezonu. Dzięki temu potencjalnie niezwiązane ze sobą motywy nagle zaczynają istotnie na siebie wpływać, co z kolei tworzy wrażenie spójności historii.

W ostatniej scenie możemy zobaczyć Dziecko zamknięte w celi na pokładzie krążownika Gideona. Malec wykorzystuje tam swoje odnowione połączenie z Mocą, próbując bronić się przed szturmowcami, chcącymi założyć mu kajdanki. Gideon przez chwilę przygląda się z uśmiechem, jak Grogu rzuca jego ludźmi z kąta w kąt, lecz po chwili Dziecko opada z sił. Moff prezentuje mu Darksaber, który Grogu wydaje się rozpoznawać (jednak mogę się mylić). Odcinek kończy się sceną, w której widzimy podopiecznego Dina w kajdankach, zupełnie zrezygnowanego i wyczerpanego korzystaniem z Mocy.

Szósty odcinek 2. sezonu The Mandalorian zachowuje świetny balans pomiędzy sekwencjami akcji, ciekawymi wątkami, powrotami znanych postaci i niespodziewanymi twistami fabularnymi. Bez wątpienia jest to w tej chwili mój ulubiony epizod z całego serialu, który rozbudził we mnie nadzieję na naprawdę emocjonujący finał sezonu. Byle do 11 i 18 grudnia!

10 komentarzy

    1. Jeśli tak to nie podoba Mi się ten kierunek. Ile już tych postaci dzierżyło „Mroczny Miecz”? Jeszcze małego goblina do kolekcji brakuje xD

      Polubienie

  1. Wszystko to jest mega, ale zachowania Dina na Tythonie i nie zbyt juz dobrej postury i wieku Morison wołają o pomstwe do nieba jak Carie Fisher w siquelach :p

    Lokacja bardzo obnażyła całą akcje, która była świetna. Tylko no właśnie :p

    Genialnie gra Esposito. Jednak jeśli będziemy mieć trzeciego Vadera w historii to omg z tym wszystkim :p

    Polubienie

  2. A ja jestem mega zniesmaczony tym odcinkiem.
    PO JAKI CH…. Mando zdjął plecak, scenarzyście nie banglało ze będzie mógł skakać i gonić Dark Trooperów?
    Dlaczego drugi strzał nie roztrzaskał Slave I ?
    Prościej było pogonić Mando kilkoma strzałami z pplot a nie wymyślać zupełnie nie logiczne odkładanie plecaka.
    Taka wtopa w fabule ze z półgodziny przeżywałem ten odcinek, po zachwytach w poprzednich nawet nie miałem nic przeciw wykopywanie takich ikon jak Boba. A tu ku…a zonk

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.